W pociągu Kolei Śląskich doszło do awantury z udziałem 20 rowerzystów, co w efekcie doprowadziło do odwołania kursu. W związku z incydentem zawieszono też kierowniczkę składu, co spotkało się z krytyką związkowców.
Szef Związku Zawodowego Pracowników i Transportu, Tomasz Wacławek, skrytykował działanie wiceprezesa Kolei Śląskich Andrzeja Wasilewskiego, uznając je za bezsensowne i mobbingowe. Wacławek uważa, że wiceprezes przekroczył swoje uprawnienia, podważając decyzje kierowniczki pociągu.
Dnia 18 maja na trasie Gliwice – Częstochowa kierowniczka pociągu poprosiła 20 rowerzystów o opuszczenie pociągu, ponieważ doprowadzili do konfliktu z pasażerem. Rowerzyści blokowali wejście do toalety i drzwi wejściowe do pociągu. Kiedy pasażer chciał skorzystać z toalety, usłyszał, że może „lać w spodnie”.
Kierowniczka nakazała usunąć jednoślady, ale rowerzyści odmówili i zaczęli się awanturować. W związku z tym wezwała policję i Straż Ochrony Kolei.
O wszystkim bardzo szybko dowiedział się wiceprezes Wasilewski, który poinformował kierowniczkę, że jest zawieszona w obowiązkach. W rezultacie pociąg został opóźniony, a potem rozwiązany na stacji w Sosnowcu.
Rzecznik Kolei Śląskich tłumaczył, że decyzja wiceprezesa była podyktowana troską o bezpieczeństwo. Niedługo po tym kierowniczkę przywrócono do pracy. Związkowcy domagają się, aby takie interwencje zarządu nie powtórzyły się w przyszłości.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!