Sprawa 19-letniego kota z Poznania wywołała ogromne emocje. Opiekun zwierzęcia twierdzi, że jego pupil został zabrany sprzed posesji przez osoby współpracujące z Fundacją Koci Pazur, a po dwóch dniach podjęto decyzję o jego uśpieniu. Mężczyzna zapowiada zgłoszenie sprawy na policję i uważa, że odebrano mu możliwość pożegnania się z wieloletnim towarzyszem.
Według właściciela kot od lat mieszkał z rodziną i był pod stałą opieką weterynarza. Choć cierpiał na nieuleczalną chorobę, miał jeszcze normalnie funkcjonować, a decyzja o ewentualnej eutanazji miała zostać podjęta dopiero wtedy, gdy jego stan wyraźnie się pogorszy. Mężczyzna podkreśla również, że osoby zabierające zwierzę nie próbowały skontaktować się z domownikami ani sąsiadami, mimo że kot regularnie przebywał w okolicy domu.
Fundacja Koci Pazur przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. Jak przekazano, zgłoszenie o ciężko chorym kocie wpłynęło od osoby trzeciej, a wolontariuszka zastała zwierzę poza posesją, bez identyfikatora i mikroczipa. Po przewiezieniu do lecznicy lekarze mieli stwierdzić bardzo zły stan zdrowia, a dalsze badania doprowadziły do decyzji o humanitarnej eutanazji w celu zakończenia cierpienia zwierzęcia.
Fundacja zapewnia, że wszystkie działania były podyktowane troską o dobro kota, a nie chęcią osiągnięcia jakichkolwiek korzyści. Jednocześnie potwierdziła, że prowadziła zbiórkę na leczenie zwierzęcia, która została zakończona po podjęciu decyzji o jego uśpieniu.
Organizacja zapowiada przedstawienie pełnej dokumentacji medycznej i nie wyklucza kroków prawnych wobec osób rozpowszechniających nieprawdziwe informacje. Natomiast właściciel kota podtrzymuje zamiar skierowania sprawy do organów ścigania.



Jestem ciekaw czy pytali kota o to czy chce zostać uśpiony.
Mikołaj Skrzypniak nie no, wiadomo, że wolał dogorywać na ulicy z powodu nowotworu.
Gdyby kot był zachipowany mogliby się z nim skontaktować…
Dramat
Skoro kot był podczas leczenia i miał właściciela to co robił poza domem? Jakby go samochód walnął też nie byłoby opcji pożegnania się.
Wiktoria Miś jakby baba miała wąsy to by dziadkiem była. Ale nie jest.
Adela Makaju Co to ma do rzeczy? Właściciele powinni odpowiedzieć za zaniedbanie, niedopilnowanie i nienależytą opiekę nad zwierzęciem.
Adela Makaju jestes tak inteligentna bezobjawowo, że aż boli. Porównujesz kota do człowieka? Logiki w twoim bredzeniu żadnej. Kot ma inteligencję 2-3 letniego dziecka. Takie też wypuszczasz samo i niech sobie radzi, w końcu każdego może przejechać, więc jaka to różnica? Czy może doskonale o tym wiesz i sugerujesz wszystkim, że jesteś na poziomie kota?
Adela Makaju Porównujesz ciężko chorego kota który był sam na ulicy(kot ma mózg około 2-3 letniego dziecka) do wypadku samochodowego osoby dorosłej? Zbyt bystrą kredką w piórniku to Ty nie jesteś. 😉
Niech ich pozwie bardzo dobrze
Oliwia Barbara bardzo śmieszne prawie jak ty sama
Rafal Brychcy właściciel powinien dostać za zaniedbywanie zwierzęcia
Rafal Brychcy chyba one jego za oczernianie fundacji.
Rafal Brychcy No niech pozwie. Będzie płacił niemałe kary za zaniedbanie zwierzęcia. I koszty sądowe 🙃
czy ktoś kiedyś ukróci te dziwne fundacje działające według swojego widzimisię?
Kot chodził z rozpadającym się guzem i miał gnój w paszczy, czy ktoś kiedyś ukróci tych dziwnych pseudo właścicieli doprowadzających zwierzęta do takiego stanu?
Adam Bimbas Widzimisię to akurat było właściciela. Po prostu nie kochał tego kota, a teraz zwietrzył okazję do pieniążków na ewentualnym odszkodowaniu. Ale się przejedzie, bo jeśli poda sprawę do sądu to jemu dowalą kary za zaniedbanie zwierzęcia, a nie fundacji.
Natalia Pawłowicz jeśli ma udokumentowanie leczenie kota (twierdzi że był leczony) to nic mu nie dowalą. Nie ma w Poznaniu obowiązku chipowania kotów plus nie ma zakazu wypuszczania kotów na zewnątrz.
Rafał Kurowski Nie wierzę, by kot w tym stanie miał udokumentowane leczenie 😉
Natalia Pawłowicz nie wierzysz bo pasuje Ci to do założeń. A tak serio to tylko nie wiesz jak jest.
Rafał Kurowski Owszem, nie pasuje mi do założeń to, że kot w tym stanie był leczony, bo nie tak wygląda leczenie kota. Jeśli kot był leczony to takiego weterynarza należałoby omijać szerokim łukiem.
Mam niemałe doświadczenie z przewlekle chorymi kotami, więc prędzej mi kaktus wyrośnie niż uwierzę w to, że ten kot miał zapewnioną prawidłową opiekę (w tym weterynaryjną). Mam nadzieję, że właściciel odpowie prawnie za zaniedbanie zwierzęcia.
Fundacja porwała i zam*rdowała kota?
Krzysztof Strzegomski nie, ale mózg ci dawno porwali
Piotr Bazylewicz Z ustaleń wynika, że wolontariuszki zabrały kota sprzed posesji i uśpiły. Moim zdaniem powinny zostać osądzone o kradzież.
Krzysztof Strzegomski Kradzież to świadome przywłaszczenie sobie cudzej własności dla własnej korzyści. Kot był w fatalnym stanie, więc korzyści z tego nie mieli (tylko rachunki) a w dodatku nie miał chipa, więc biorąc pod uwagę jego stan, mogły założyć że bez bezdomny.
Mariusz Misiołek oprócz korzyści ze zbiórki, eutanazja kota za 1700?
Kasia Walas Ze zbiórki zebrali chyba 400 zł, na leczenie wydali kilka razy tyle. Znajdź mi tu korzyść…
Mariusz Misiołek Korzyść mogła być zamierzona (zbiórka), nie musiała być wymierna (koszty leczenia).
Mariusz Misiołek jakie leczenie, skoro w 2 dni zlikwidowali kota. Uratowali staruszka, czyli trucizna w żyłę i do wora.
Kasia Walas To proponuję przygarnąć chorego kota i przekonać się na własnej skórze ile kosztować potrafi sama diagnostyka takiego mruczka.
Warto tez podlinkowac oswiadczenie fundacji, opublikowane na ich fanpage’u. W przeciwienstwie do drugiej strony, fundacja opublikowala tak wszyatkie badania i opinie weterynarzy, kot miał przez nich zrobioną bardzo szczególową diagnostykę. Był w tak fatalnym stanie, że sama też bym pewnie pomyślala, że jest porzucony i potrzebuje pilnej pomocy.
Na kolejową też przyjechali zabrali kota i uśpili bo stary
Rafal Brychcy kto przyjechał?
Rafal Brychcy uśpili bo stary..? Masz dokumentację medyczną tego kota, że tak piszesz? Czy sobie wymyśliłeś.
Rafal Brychcy somsiad powiedział czy w sklepie zasłyszane?
Kot z wielkim guzem z raną, siedzący na ulicy bez opieki. Żadnego oznakowania, które pomogłoby ustalić właściciela. Czy tak duży guz urósł przez noc? Czy wczesniej nie można było go usunąć? Czy właściciel szukał kota? Jakieś ogłoszenia? Cokolwiek? Czy siedział w domu i czekał aż kotek wróci z ulicy?
Faktycznie, kot był w cudownym stanie – wielki sączący się guz, gnijące zęby. Wstydu nie ma ten właściciel kota, pseudo właściciel…
Żaden weterynarz w Polsce nie uśpi zdrowego zwierzęcia, muszą być wyraźne wskazania, że zwierzę cierpi. Więc na pewno mieli powody, żeby tak zrobić.
Anna Czarna To jest kwestia podejścia. Miałam kota chorego terminalnie, który w przebiegu choroby przeszedł udar. Pojechałam z nim do weta z przekonaniem, że to już koniec. Weterynarz zaproponował podanie sterydów i zwiększenie dawki środków przeciwbólowych na zasadzie – jak do jutra nie będzie poprawy to podejmiemy kroki ostateczne. Podarował w ten sposób kotu dobre parę tygodni życia bez cierpienia i śmierć na własnej poduszce. Tu nie ma oczywistych rozwiazań.
Chory kot, bez chipa, na ulicy. Co mogło pójść nie tak?
Kot był chory,owszem. Zabrano go spod posesji właściciela. Ciężko było dać chociaż ogłoszenie, że został znaleziony tu i tu? Nie,bo po co. Działalność fundacji jak DIOZ.
Ewa Walkiewicz nie warto było dawać ogłoszenia, a wiesz czemu? Jak nie to zapytaj jaki był stan kota. To jest skrajne świadome zaniedbanie i doprowadzenie do cierpienia i taki kot chodził samopas. Ten pseudo właściciel nie zasłużył na kota.
Viola Jakubiak Dlaczegóż nikt z fundacji nie dał ogłoszenia? Przecież to nie był dzikus. Wręcz przeciwnie. Miziasty i oswojony. Ale kasę szybko na kota zbierali.
Ewa Walkiewicz Co więcej – zdawałoby się, że zapytanie w 2-3 okolicznych domach czy ktoś coś o kocie wie to oczywiste działanie. Widać nie dla pań z Kociego Pazura.
Nie rozumiem dlaczego stary i chory kot jest wypieprzany z domu a potem płaczą że go kochają i że się nie pożegnali. Uwiaze mojego do drzewa i też zacznę płakać że ojej, że zabrali…
Piotr Piliczewski nie masz kota to lub mieszkasz w klatce to się nie wypowiadaj bo zwyczajnie się nie znasz.
Powszechne teraz to jest że kradną koty i psy chodzące luzem i biorą do schroniska. Chore.
No mega chore, że ktoś postanawia zająć się zwierzęciem pozostawionym bez opieki 😳😳😳
Jakim to trzeba być ,, właścicielem,, by wypuszczać tak chorego kota ? Brawa dla fundacji i weterynarza że nie pozwolili na dalsze cierpnienie tego kotka . To właściciel o ile nim w ogóle jest powinien dostać pozew o znęcanie sie …