w

Dawid Kacprzyk przebywał w dwóch miejscach jednocześnie? Pojawiły się nowe ustalenia

Portal Zero.pl opisał kolejne wątpliwości dotyczące Dawida Kacprzyka, lekarza ze Szpitala Południowego i byłego radnego warszawskiego Ursusa. Według ustaleń serwisu miał on wielokrotnie usprawiedliwiać swoją nieobecność na sesjach rady i komisjach, powołując się na obowiązki radnego.

Dziennikarze porównali terminy nieobecności z grafikiem dyżurów lekarza. W co najmniej dwóch przypadkach, gdy informował o wykonywaniu obowiązków radnego, dokumentacja szpitalna wskazywała, że pełnił całodobowy dyżur na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Portal zaznacza jednak, że w szpitalach możliwe są zamiany dyżurów i nie przesądza, gdzie lekarz faktycznie przebywał.

Przewodniczący Rady Dzielnicy Ursus potwierdził, że od początku kadencji Kacprzyk aż 14 razy usprawiedliwiał swoją nieobecność właśnie wykonywaniem innych obowiązków wynikających z mandatu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami takie oświadczenie jest wystarczające i nie podlega dodatkowej weryfikacji. Do czasu publikacji lekarz ani jego pełnomocnik nie odnieśli się do pytań dziennikarzy.

28-letni lekarz wcześniej znalazł się w centrum zainteresowania po ujawnieniu swojego oświadczenia majątkowego. Wynika z niego, że w 2025 roku, pracując w czterech warszawskich szpitalach, osiągnął dochód wynoszący około 1,6 mln zł. Szpital Południowy przekazał, że w tym czasie wypracował niemal 4 tysiące godzin, co daje średnio około 11 godzin pracy każdego dnia przez cały rok.

Kontrowersje budziły również grafiki jego dyżurów. Według wcześniejszych publikacji lekarz miał wielokrotnie pełnić dyżury trwające po kilkadziesiąt godzin bez przerwy, a w jednym przypadku nawet 96 godzin. Pojawiały się także informacje, że w czasie, gdy według dokumentacji miał przebywać w szpitalu, uczestniczył w aktywnościach medialnych i samorządowych.

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

Podejrzane karty bankowe trafiały do skrzynek w Krakowie. Jeden z lokatorów zatrzymał Ukraińca