Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 29-latka, który zaatakował policjantów Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości na warszawskim Ursynowie. Mężczyzna usłyszał poważne zarzuty, w tym przygotowywania zabójstwa komendanta CBZC oraz innych funkcjonariuszy. Według śledczych działania podejrzanego nie były przypadkowe i miały być planowane od kilku miesięcy.
Do ataku doszło przed siedzibą CBZC przy ulicy Wąwozowej. Napastnik, uzbrojony w dwa kastety, zaatakował policjanta, twierdząc, że jest prześladowany i podsłuchiwany przez funkcjonariuszy. Został zatrzymany na stacji metra Kabaty, gdzie przejawiał agresywne zachowanie i ponownie użył kastetu wobec interweniujących policjantów.
W trakcie obezwładniania dwóch funkcjonariuszy odniosło obrażenia. Jeden z nich został uderzony kastetem w nogę i wymagał przewiezienia do szpitala. Policjanci znaleźli przy 29-latku również maczetę, co dodatkowo zwiększyło wagę całego zdarzenia.
Po analizie telefonów i komputerów zatrzymanego śledczy odkryli materiały świadczące o przygotowaniach do zamachu. Według ustaleń celem miało być zabójstwo komendanta CBZC młodszego inspektora Wojciecha Olszowego oraz kilkunastu innych funkcjonariuszy. Mężczyzna miał posiadać zdjęcia policjantów i budynku. Z kolei planowanie zamachu miał rozpocząć w kwietniu.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji, 29-latek nie był wcześniej notowany przez policję i nie znajdował się w zainteresowaniu służb. Śledczy zapowiadają skierowanie go na badania psychiatryczne, które mają pomóc w wyjaśnieniu okoliczności sprawy. Postępowanie jest w toku, a podejrzanemu grożą bardzo poważne konsekwencje karne.
fot. CBZC / Policja

