Niedzielny wypadek na drodze ekspresowej S3 w kierunku Szczecina doprowadził do wielogodzinnego paraliżu ruchu. Do zderzenia doszło przed węzłem Pyrzyce, a jezdnia pozostawała zamknięta przez niemal pięć godzin. W wyniku tragedii jedna osoba zginęła, a pięć zostało rannych.
Początkowo pojawiły się informacje o udziale czterech samochodów, ale później drogowcy sprostowali, że w zdarzeniu uczestniczyły dwa auta osobowe.
Na czas działań ratowniczych kierowców skierowano na objazdy drogą wojewódzką nr 119, jednak setki pojazdów utknęły na zablokowanym odcinku ekspresówki. Po południu rozpoczęto ewakuację samochodów, które pod nadzorem policji zawracały i opuszczały trasę. Dzięki temu stopniowo udało się rozładować ogromny korek.
Na miejscu pracowały zastępy straży pożarnej oraz inne służby ratunkowe. Ze względu na wysokie temperatury i wielogodzinne oczekiwanie komendant skierował dodatkowych strażaków do pomocy kierowcom. Funkcjonariusze rozdawali wodę osobom uwięzionym w korku, aż do zakończenia akcji i przywrócenia ruchu.



Szczecin oddam za jurka draniewicza 10 razy tyle co pozyczyl ukrainska mafia sprzedaje mieszkania na slupy narko biznes na ochronkach policji ciechocinek paserka samochodowa z niemiec I holandi vatowcy maja gorzelnie i fabryke suplemetuw jest z czego brac