w

15-latka i 17-latek uratowali życie tonącemu mężczyźnie. Nie wyciągnęli telefonów, tylko ruszyli do akcji (wideo)

Dramatyczne chwile rozegrały się nad stawem Barbara w katowickim Giszowcu. Mężczyzna zaczął tonąć w akwenie, który nie jest przeznaczony do kąpieli i gdzie nie ma ratowników. Zanim na miejsce dotarły służby, najważniejszą rolę odegrała dwójka nastolatków, którzy bez chwili wahania ruszyli z pomocą.

17-letni Jan i 15-letnia Eliza wyciągnęli nieprzytomnego mężczyznę na brzeg i natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Przez długie minuty prowadzili akcję ratunkową, czekając na przyjazd ratowników medycznych. Ich szybka i zdecydowana reakcja okazała się kluczowa dla poszkodowanego.

Młodzi bohaterowie wiedzieli, jak postępować w takiej sytuacji. Umiejętności udzielania pierwszej pomocy zdobyli podczas szkolnych zajęć, a Eliza dodatkowo jest młodszym ratownikiem WOPR. Ratownicy podkreślili później, że natychmiastowe rozpoczęcie resuscytacji znacząco zwiększyło szanse mężczyzny na przeżycie.

Na miejsce skierowano straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego, policję oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Poszkodowany odzyskał funkcje życiowe i w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala.

Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja, a służby nie kryją uznania dla wzorowej postawy nastolatków, którzy zamiast nagrywać sytuację na telefonach, uratowali człowiekowi życie.

fot. aut. Marek Mróz, Staw Barbara / CC BY-SA 4.0 / Wikipedia

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

5 komentarzy

Paralotniarz spadł z wysokości 50 metrów. Lądował śmigłowiec LPR

Były prezydent Krakowa odpowiada na głośne nagranie. „To był mój prywatny czas” (wideo)