We wtorek po południu na placu zabaw przy ulicy Niklowej w szczecińskich Podjuchach wybuchł pożar. Ogień strawił zjeżdżalnię oraz część bezpiecznej nawierzchni, powodując poważne zniszczenia. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a część urządzeń nadal nadaje się do użytku.
Przyczyny pojawienia się ognia są obecnie wyjaśniane. Mieszkańcy nie ukrywają smutku i podkreślają, że zniszczone miejsce każdego dnia tętniło życiem. Wielu z nich przyznaje, że dzieci bardzo przeżyły pożar, a niektóre zareagowały płaczem na widok pogorzeliska.
Rada Osiedla Podjuchy zapowiedziała, że zwróci się do władz Szczecina o jak najszybszą odbudowę placu zabaw. Przedstawiciele osiedla podkreślają, że był to jeden z najbardziej lubianych obiektów rekreacyjnych w tej części miasta. Liczą również na szybkie zabezpieczenie środków potrzebnych do odtworzenia zniszczonej infrastruktury.
Głos w sprawie zabrali także lokalni samorządowcy i politycy. Zwracają uwagę, że zniszczeniu uległo miejsce stworzone z myślą o najmłodszych mieszkańcach oraz ich rodzinach. Pojawiły się również apele o ustalenie i surowe ukaranie osoby odpowiedzialnej za podpalenie, jeśli okaże się, że ogień został podłożony celowo.
Plac zabaw powstał w 2019 roku dzięki środkom ze Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego i szybko stał się jedną z wizytówek Podjuch. Obiekt był ubezpieczony, dlatego miasto będzie starało się pozyskać pieniądze na jego odbudowę. Mieszkańcy mają nadzieję, że dzieci już wkrótce znów będą mogły korzystać z tego miejsca.
fot. Rada Osiedla Podjuchy / Facebook


