Policja postawiła zarzuty dwóm mężczyznom, którzy podczas sesji Rady Miasta Poznania obrzucili prezydenta Jacka Jaśkowiaka ciastem. Śledczy zarzucają im znieważenie oraz naruszenie nietykalności funkcjonariusza publicznego. Za takie przestępstwa grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Podejrzani mają 22 i 40 lat. Według policji starszy z nich był już wcześniej notowany za napaść oraz naruszenie nietykalności policjanta. Jeden z mężczyzn odpowie za bezpośredni udział w ataku, a drugi za pomocnictwo.
Do incydentu doszło podczas sesji, na której władze miasta miały otrzymać absolutorium. Sprawcy tłumaczyli swoje zachowanie protestem przeciwko planom związanym z Osiedlem Maltańskim i oskarżali władze o działanie na korzyść dewelopera. Podczas akcji wręczyli także prezydentowi symboliczny „wilczy bilet”.
Mężczyźni należą do poznańskiego oddziału Federacji Anarchistycznej. Organizacja przekonywała po zdarzeniu, że rzucenie ciastem nie było aktem przemocy, lecz formą obywatelskiego nieposłuszeństwa mającą zwrócić uwagę na problemy mieszkańców. Śledczy nie podzielili jednak tej argumentacji i wszczęli postępowanie.
Prokuratura wystąpiła również o zastosowanie wobec podejrzanych dozoru policyjnego oraz zakazu zbliżania się do Urzędu Miasta Poznania i jego pracowników. Sam Jacek Jaśkowiak ostro skrytykował sprawców, nazywając ich zachowanie przekroczeniem wszelkich granic. Podkreślił również, że atak na funkcjonariusza publicznego nie powinien być bagatelizowany.
fot. Jacek Jaśkowiak / Facebook



Zarzuty powinien dostać ktoś inny.
Kiedy zarzuty dla jaskowiaka?