Prokuratura postawiła zarzuty w sprawie tragicznego wybuchu, do którego doszło w 2023 roku w Akademii Sztuki w Szczecinie. W wyniku eksplozji podczas zajęć związanych z technikami graficznymi ciężko ranne zostały trzy osoby. Jedna ze studentek zmarła wskutek rozległych poparzeń.
Do zdarzenia doszło podczas prac związanych ze spalaniem kalafonii. Według ustaleń śledczych w pomieszczeniu znajdowały się łatwopalne substancje, a warunki bezpieczeństwa miały być niewystarczające. Po wybuchu ewakuowano osoby przebywające w budynku, a rannych przewieziono do szpitali.
Zarzuty usłyszał pracownik dydaktyczny obecny podczas ćwiczeń. Śledczy twierdzą, że nie zapewniono odpowiedniego nadzoru nad studentką wykonującą prace, a także dopuszczono do prowadzenia zajęć w pomieszczeniu z niewłaściwą wentylacją. Prokuratura wskazuje również na brak odpowiedniego zabezpieczenia oraz przechowywanie nadmiernej ilości substancji chemicznych.
Podejrzanym jest również rektor uczelni. Zdaniem śledczych nie dopełnił obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa i higieny pracy. Pracownikowi dydaktycznemu grozi do ośmiu lat więzienia, a rektor może usłyszeć karę do dwóch lat pozbawienia wolności.
fot. Autor Red Black (Wikipedia Cat CC BY-SA 4.0)



Pójdą siedzieć? Wątpię. Rektor powinna zrzec się stanowiska.