W zeszłym roku po długim weekendzie majowym zaczęło dochodzić do niepokojących napaści seksualnych w Poznaniu. Husajin A. wybierał głównie młode kobiety w wieku od 17 do 24 lat, atakując je w autobusach i tramwajach. Według śledczych wykorzystywał sytuacje, w których ofiary miały ograniczone możliwości ucieczki.
Pierwsze zgłoszenia dotyczyły napastowania kobiet podczas podróży komunikacją miejską. Jedna z pasażerek miała być dotykana w miejsca intymne, gdy siedziała przy oknie autobusu. Kolejna nastolatka została zaczepiona w tramwaju, a gdy wysiadła na przystanku, mężczyzna ruszył za nią i próbował ją zatrzymać.
Z czasem działania sprawcy stawały się coraz bardziej brutalne. Jedna z kobiet została zaatakowana po opuszczeniu tramwaju i zgwałcona na terenie poznańskiej Cytadeli. Policja rozpoczęła szeroko zakrojone śledztwo, analizując monitoring i przesłuchując świadków.
Przełomem okazały się informacje przekazane przez pokrzywdzoną kobietę, która zwróciła uwagę, że napastnik mówił po niemiecku. Funkcjonariusze sprawdzali miejsca noclegowe i publikowali wizerunek podejrzanego, jednak początkowo nie udało się ustalić jego tożsamości. Wszystko wskazywało na to, że sprawca nie mieszkał na stałe w Polsce.
Kilka miesięcy później ten sam mężczyzna pojawił się w Szczecinie. Tam ponownie zaatakował kobietę w tramwaju, a następnie jego ofiarą padł 10-letni chłopiec zmierzający na zajęcia sportowe. Według ustaleń śledczych dziecko zostało zwabione do toalety w budynku mieszkalnym, gdzie doszło do wykorzystania seksualnego z użyciem przemocy.
Po zgłoszeniach ze Szczecina policja błyskawicznie połączyła oba śledztwa. W działania zaangażowano ponad stu funkcjonariuszy oraz operatorów miejskiego monitoringu. Zatrzymanym okazał się 48-letni obywatel Turcji mieszkający w Berlinie, który przyjeżdżał do Polski jako dostawca baklawy. Usłyszał pięć zarzutów, w tym dotyczące gwałtu i wykorzystania seksualnego dziecka. Grozi mu nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.


