Jeden z najbardziej brutalnych przestępców lat 90., znany jako „Łomiarz”, opuszcza więzienie. Henryk R. odbył w całości zasądzoną karę i wychodzi na wolność, mimo swojej mrocznej przeszłości. Mężczyzna był odpowiedzialny za serię brutalnych ataków na kobiety.
Decyzję o zakończeniu odbywania kary potwierdził sąd, który jednocześnie nałożył na niego specjalne środki kontroli. Przestępca będzie nosił elektroniczną bransoletkę monitorującą jego położenie przez całą dobę. Dodatkowo został zobowiązany do udziału w terapii dotyczącej agresji i zachowań aspołecznych.
Henryk R. zasłynął w Warszawie na początku lat 90., gdzie atakował kobiety w ciemnych bramach i na podwórkach. Uderzał je w głowę twardym narzędziem z ogromną siłą, często powodując poważne obrażenia. Jego ofiarami padały kobiety w różnym wieku, od młodych po starsze. Pięć z nich zmarło.
Według ustaleń śledczych mężczyzna napadał na dziesiątki kobiet, a łupem padały pieniądze i torebki. Środki te przeznaczał głównie na alkohol. Skala przemocy była tak duża, że powołano specjalną grupę operacyjną do jego zatrzymania.
Sprawa budzi ogromne emocje, także wśród polityków i opinii publicznej. Minister sprawiedliwości przyznał, że mężczyzna nie spełnia formalnych warunków, aby poddać go izolacji w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Zapewnił jednak, że służby dopilnują, aby już nie stanowił zagrożenia dla społeczeństwa.


