Niebezpieczna sytuacja miała miejsce w Lublinie, gdzie 37-letni obywatel Ukrainy przyjechał samochodem po dziecko do przedszkola, będąc pod wpływem alkoholu. Jego zachowanie wzbudziło niepokój pracowników placówki, którzy natychmiast wezwali policję.
Na miejsce przybył patrol drogówki, który przeprowadził badanie alkomatem. Wynik był jednoznaczny – kierowca miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. W samochodzie znajdowało się także jego drugie dziecko, co dodatkowo zwiększało zagrożenie.
Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz narażenia dziecka na niebezpieczeństwo. Za takie przestępstwa grozi kara nawet do trzech lat więzienia.
Sprawa zakończyła się dla niego poważnymi konsekwencjami. Na wniosek policji podjęto decyzję o wydaleniu go z Polski. Funkcjonariusze przypominają, że jazda pod wpływem alkoholu to jedno z najpoważniejszych zagrożeń na drogach.
fot. KMP Lublin



Upadlina odpowie za to? Już to widzę
Ich nie można ruszać przecież…
Deport do siebie z zakazem wjazdu do PL i na terytorium naszego Państwa
Mamy pełno swoich za kratami których utrzymujemy to jeszcze bandera dochodzi