Wstrząsające zdarzenie w Zielonej Górze wywołało ogromne emocje wśród mieszkańców i obrońców zwierząt. Wczoraj w jednym z kontenerów na śmieci przy ulicy Ruczajowej znaleziono worek, w którym znajdowało się aż osiem martwych jeży. Sprawa natychmiast została zgłoszona odpowiednim służbom.
Makabrycznego odkrycia dokonał starszy mężczyzna. Według wstępnych ustaleń zwierzęta mogły zostać wrzucone do worka jeszcze żywe i udusić się w jego wnętrzu. Ich ciała zostały zabezpieczone przez służby komunalne i przekazane do dalszych badań.
Sprawą zajmuje się już policja, która ustala dokładne okoliczności zdarzenia. Zwłoki jeży mają zostać poddane sekcji, co pozwoli określić przyczynę ich śmierci. Aktywiści apelują do świadków o kontakt i podkreślają, że sprawa jest poważna.
Dodatkowe poruszenie budzi fakt, że to nie pierwszy taki przypadek w mieście. Kilka lat temu doszło do brutalnego zabicia kilkunastu jeży, które były m.in. podpalane i zabijane w okrutny sposób. Obrońcy zwierząt nie wykluczają, że za nowym zdarzeniem może stać ta sama osoba lub ktoś o podobnych skłonnościach.


