Dziki coraz śmielej wchodzą do polskich miast, a sytuacja staje się coraz bardziej niebezpieczna. W ostatnich tygodniach zwierzęta widziano w różnych częściach Warszawy, m.in. na Mokotowie i Starym Mieście. Doszło też do poważnego ataku na człowieka.
25 marca w Wołominie 78-letnia kobieta została zaatakowana przez dzika podczas spaceru z psem. Zwierzę przewróciło seniorkę na chodnik i dotkliwie ją pogryzło. Kobieta z obrażeniami trafiła do szpitala.
Rany były bardzo poważne, ponieważ dzik głęboko ugryzł ją w ramię, wyrywając fragment skóry. Seniorka próbowała się bronić i kopała agresywne zwierzę, które po chwili uciekło. Jest to jeden z najpoważniejszych przypadków ataku dzika w ostatnim czasie.
Warto zaznaczyć, że nie jest to pierwszy taki incydent w regionie. Wcześniej informowano m.in. o tym, że dzik poturbował kobietę na Pradze-Południe, a inny pojawił się na terenie atrakcji turystycznej w Wilanowie. Problem obecności tych zwierząt w mieście narasta i budzi coraz większe obawy mieszkańców.
Władze podejmują działania, aby ograniczyć populację dzików, dlatego w ostatnich latach wydano decyzje dotyczące odstrzału i odłowu tysięcy osobników. Mimo to liczba zwierząt w Warszawie nadal jest bardzo wysoka, a skuteczne rozwiązania problemu wciąż pozostają wyzwaniem.


