12 lutego w centrum Warszawy doszło do incydentu z udziałem kierowcy oznaczonej taksówki, który rozpylił gaz w kierunku stojącej przed pojazdem pary z Ukrainy. Po tym, jak taksówkarz użył gazu, kobieta zaczęła krzyczeć, że jest w ciąży. Zdarzenie zostało zarejestrowane na krótkim nagraniu.
Z relacji wynika, że para próbowała wyjechać spod budynku, gdy drogę blokowała taksówka z kierowcą. Według opisu w mediach społecznościowych mężczyzna miał używać wrogich słów związanych z narodowością pokrzywdzonych, wołając „Wyp*******j na Ukrainę!”
Pokrzywdzona obywatelka Ukrainy nagrywała sytuację telefonem. Nagranie dostępne w sieci nie jest pełne i jedynie pokazuje, jak taksówkarz siedzi za kierownicą i mówi kilka razy „Idź stąd”, po czym dodaje „Bo dostaniesz gazem”. A następnie przez uchylone okno rozpyla pomarańczową substancję, która przypomina gaz łzawiący, spryskując kobietę i jej męża.
Policja potwierdziła przyjęcie zawiadomienia i prowadzi czynności wyjaśniające. Postępowanie obejmuje m.in. możliwe naruszenie nietykalności z powodu przynależności narodowej. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów.
Firma, której oznaczenia widoczne są na pojeździe, zaprzecza, że kierowca był z nią związany. Przedstawiciel korporacji twierdzi, że ktoś mógł bezprawnie użyć ich oznaczeń.



Brawo dla kierowcy.