Mieszkańcy Redy ze zdziwieniem zauważyli parkometry, które pojawiły się przy parkingach w pobliżu bloków mieszkalnych. Urządzenia, owinięte jeszcze ochronną folią, wzbudziły niepokój i liczne pytania o wprowadzenie płatnego parkowania.
Do sprawy odniósł się burmistrz Redy Mateusz Richert, podkreślając, że miasto nie jest inicjatorem tych działań. Jak wyjaśnił, parkometry zostały zamontowane przez dewelopera, który jest właścicielem terenu i ma prawo samodzielnie ustalać zasady korzystania z parkingów.
Samorząd, mimo braku narzędzi prawnych do bezpośredniej ingerencji, wystosował pismo do właściciela z prośbą o wyjaśnienia i wstrzymanie działań. Władze miasta zaznaczają, że parkingi te powstały z myślą o mieszkańcach i powinny nadal pełnić taką funkcję.
Miasto zapowiada też analizę możliwych rozwiązań w granicach obowiązujących przepisów.


