Dnia 17 stycznia około 200 osób zostało ewakuowanych z terminala C na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach. A kolejnym incydentem było awaryjne lądowanie samolotu, który wystartował z Warszawy, lecąc do Austrii.
Zespół prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej doniósł, że w środę nie brakowało wydarzeń na katowickim lotnisku.
Najpierw pojawiło się zgłoszenie dotyczące bagażu pozostawionego bez opieki. Funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych katowickiej Placówki Straży Granicznej udali się na miejsce, wyznaczając strefę bezpieczeństwa i tworząc sztab kryzysowy.
W sumie ewakuowano około 200 osób, a przeszukanie bagażu nie wykazało żadnych groźnych przedmiotów. Bagaż został spenetrowany przez robota pirotechnicznego (mobilne urządzenie rentgenowskie) oraz pojazd pirotechniczny.
Sytuacja została opanowana, ale spokój był tylko chwilowy. Moment później wydano komunikat, że na lotnisku awaryjnie wyląduje samolot, ponieważ doszło do uszkodzenia silnika. Maszyna, która wystartowała z Warszawy i zmierzała do Austrii, wylądowała bezpiecznie w Katowicach. Służby lotniskowe podjęły skuteczne działania w tej sprawie.
Finałowy incydent tego dnia miał miejsce wieczorem. Otóż 43-letni mieszkaniec Wrocławia, podróżujący do Hurghady w Egipcie, podczas odprawy biletowo-bagażowej zgłosił, że przewozi amunicję w swoim bagażu. Oczywiście był to tylko niemądry żart, za który mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 500 złotych. Przy okazji odmówiono mu wstępu na pokład samolotu.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!