W sobotę jeden z okolicznych mieszkańców natrafił na martwą sarnę w okolicach Siechnic (pow. wrocławski). Truchło zwierzęcia było owinięte we wnyki, które zastawiono w kompleksie leśnym. Mężczyzna zgłosił znalezisko służbom.
Dnia 11 listopada, podczas spaceru mężczyzny z psem w rejonie zbiornika Czarna Łacha, czworonóg wywąchał martwą sarnę, która była zakryta suchymi liśćmi. Jednak jak dodaje właściciel psa, dzień wcześniej przechodził tą drogą i nie zauważył zwierzęcia. Według niego ktoś zobaczył, że sarna wpadła w pułapkę, być może nocą lub nad ranem, z racji czego przykryto zwierzę liśćmi.
Znalezisko zostało zgłoszone do Polskiego Związku Łowieckiego, który monitoruje stan zwierząt na danym terenie. Myśliwi działają na rzecz ochrony zwierząt poprzez regulację populacji i przeciwdziałanie kłusownictwu, jednocześnie dbając o hodowlę i pozyskiwanie zwierzyny.
Najczęściej stosowaną przez kłusowników metodą jest zakładanie wnyków, które powodują, że zwierzęta bardzo cierpią przed śmiercią. Ponadto, takie sidła stanowią też zagrożenie dla ludzi i ich pupili domowych. Zgodnie z prawem łowieckim kłusownictwo jest surowo karane – nawet do 5 lat pobytu w zakładzie karnym oraz wysokie kary pieniężne.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
ŻYCZĘ ŻEBY ICH DZIECI, ŻONY WPADŁY W TAKIE SIDŁA!!! Żeby Zdych…. W cierpieniach!!!!!!
Lukasz Sokol A co dzieci i żony winne. Winny ten, kto je rozstawił.