Prokuratura bada okoliczności morderstwa 71-letniego portiera, do którego doszło w Świnoujściu. Jak na tę chwilę motyw zbrodni nadal pozostaje niejasny, a poziom brutalności podejrzanego naprawdę wzbudza zdumienie.
Trwający dwa tygodnie dochodzenie koncentruje się na 27-letnim mężczyźnie, który obecnie przebywa w areszcie. Podejrzany jest oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Ten rzadki zarzut pojawia się, kiedy prokuratura uważa, że sprawca użył wyjątkowo brutalnych środków, aby doprowadzić do śmierci ofiary.
Decyzja prokuratury o postawieniu takiego zarzutu opiera się na nieoficjalnych informacjach, które sugerują, że podejrzany zadawał okrutne obrażenia ofierze, szczególnie w obszarze głowy. Głównie używał swoich rąk i być może nóg. Sekcja zwłok ma za zadanie dokładnie zbadać zakres obrażeń oraz bezpośrednią przyczynę śmierci.
Motyw pozostaje tajemnicą. Pomimo że 27-latek przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, jego wypowiedzi są niejasne. Wiadomo, że nie miał wcześniej kontaktu z ofiarą, która pracowała jako portier w hotelu przy ulicy Słowackiego.
Podejrzany przybył do Świnoujścia dzień przed morderstwem. A na co dzień mieszka w Niemczech, choć jest obywatelem Polski. W mieście spotkał się z przyjaciółmi i spożywał alkohol, ale nie wiadomo, czy zażywał narkotyki, w tym potencjalnie agresywnie działające dopalacze. Wyników w tej kwestii dostarczą badania toksykologiczne.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!