Więcej wpisów

  • w

    Sędzia przykleiła na książki niższe ceny, żeby uzyskać korzyść majątkową podczas zakupu (www.prawo.pl)

    Sąd Najwyższy w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej podjął decyzję o obniżeniu uposażenia sędzi w stanie spoczynku. Uposażenie zmniejszono o 20 proc. z powodu naruszenia godności urzędu. Jest to już drugi wyrok ws. tej samej sędzi, tym razem z zakresu odpowiedzialności dyscyplinarnej – za wywołanie strat w hipermarkecie.

    Sędzia Wiesława B. została oskarżona o celowe obniżenie cen na okładkach trzech przewodników turystycznych, co spowodowało niekorzystne rozporządzenie mieniem sklepu. Sędzia zmieniła ceny na trzech przewodnikach turystycznych, płacąc 5 zł za każdy z nich, pomimo że oryginalna cena każdego z nich wynosiła 15 zł. Tym sposobem naraziła sklep na stratę 30 zł.

    Choć wydarzenie miało miejsce siedem lat temu, Sąd Najwyższy dopiero teraz podjął decyzję w sprawie odpowiedzialności dyscyplinarnej. Sprawą zajmowała się Izba Dyscyplinarna, a sędzia została na miesiąc zawieszona w czynnościach służbowych.

    W wyniku rozwiązania Izby Dyscyplinarnej w lipcu 2022 roku, wniosek o ukaranie przejęła nowo utworzona Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Sędzia Wiesława B. zdecydowała się dobrowolnie poddać karze, z racji czego nie zaistniała potrzeba przeprowadzenia rozprawy. Jej obrońca zaproponował obniżenie uposażenia o 20 proc. na rok.

    Sąd Najwyższy uznał porozumienie z prokuratorem za akceptowalne i obniżył uposażenie sędzi na 12 miesięcy. Decyzja ta została podjęta, biorąc pod uwagę wcześniejszy wyrok sądu powszechnego oraz fakt, że sędzia już od czterech lat jest emerytką. Zdaniem Sądu Najwyższego dobrowolne poddanie się karze było akceptowalne, a wymierzona kara była adekwatna.

  • w

    Czy w centrum Szczecina stanie 60-metrowy maszt flagowy? Jeden z radnych ma taki pomysł (gs24.pl)

    Ostatnio jeden ze szczecińskich radnych zgłosił pomysł postawienia masztu flagowego na terenie miasta. Maszt z biało-czerwoną flagą miałby liczyć 60 m wysokości i witałby podróżnych przy wjeździe do Szczecina od strony Trasy Zamkowej.

    Jak wiadomo, na rondzie Zgrupowania AK „Radosław” w Warszawie stoi imponujący pomnik w postaci 60-metrowego masztu flagowego z narodową flagą Polski. Krzysztof Romianowski, radny miejski PiS, złożył wniosek o postawienie podobnej konstrukcji w Szczecinie.

    Planowo maszt miałby znaleźć się przy wjeździe do centrum, obok zachodniego wylotu Trasy Zamkowej. Kiedyś stał tam maszt statku „Kapitan Konstanty Maciejewicz”. Autor projektu rozważał także inne lokalizacje, takie jak plac Rodła czy plac Grunwaldzki. Zdaniem radnego w Szczecinie brakuje pomników wielkich Polaków i symboli narodowych.

    Radna Urszula Pańka – nastawiona sceptycznie do tego pomysłu – uważa, że na ostatecznej ocenie powinny zaważyć specjalistyczne opinie. W związku z tym proponuje, aby skupić się na promocji bulwarów nadodrzańskich, które są ważniejsze od budowy nowego masztu.

    Michał Wilkocki, doradca Prezydenta Miasta ds. polityki miejskiej, zaznacza, że w Szczecinie jest już wiele miejsc i pomników celebrujących historię i kulturę miasta. Natomiast wprowadzenie nowych elementów wymaga zastanowienia i konsultacji z lokalną społecznością.

  • w

    KAS na Pomorzu zajęła ciągniki samochodowe i kontenery na rzecz urzędów skarbowych (gs24.pl)

    W ostatnim czasie funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej zajęli tymczasowo kilka ruchomości na rzecz urzędów skarbowych. Działania przeprowadzono w różnych regionach Pomorza.

    Dnia 29 grudnia – w ramach kontroli na autostradzie – Izba Administracji Skarbowej w Szczecinie zajęła tymczasowo ciągnik samochodowy o wartości 234 tys. zł. Właściciel pojazdu zalegał ponad 1,5 mln zł z tytułu VAT. W rezultacie ciągnik został zajęty przez Trzeci Urząd Skarbowy w Szczecinie. Aktualnie pojazd ten podlega egzekucji.

    W innym przypadku, podczas weryfikacji zgłoszenia towaru do odprawy eksportowej w Oddziale Celnym w Świnoujściu, stwierdzono, że weryfikowany eksporter był dłużnikiem. W związku z tym tutaj również dokonano zajęcia ruchomości na zabezpieczenie długu w kwocie ponad 17 tys. zł z tytułu VAT i prawie 40 tys. zł z tytułu wpłat na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Pomimo uregulowania zadłużenia z tytułu VAT, eksporter miał jeszcze do uregulowania kwotę prawie 40 tys. zł z tytułu wpłat na wspomniany fundusz. W rezultacie Izba Skarbowa w Szczecinie zatrzymała dwa z czterech jego kontenerów.

    Dnia 15 stycznia na autostradzie A6 w okolicach Kołbaskowa szczecińska „skarbówka” zatrzymała dwa ciągniki samochodowe o wartości 105 500 zł i 122 500 zł. Pierwszy z właścicieli miał zaległości podatkowe w wysokości 107 tys. zł, a drugi w wysokości 106 tys. zł. Teraz oba ciągniki samochodowe mogą stać się przedmiotem egzekucji administracyjnej.

  • w

    Ludzkie szczątki na terenie budowy obwodnicy Gryfina (radioszczecin.pl)

    Na terenie budowy obwodnicy Gryfina pracownicy natrafili na ludzkie szczątki. Według wstępnych ustaleń, szczątki prawdopodobnie należą do rosyjskich żołnierzy. Liczba znalezionych grobów szacowana jest na kilkuset osób.

    Przypuszcza się, że są to pozostałości żołnierzy rosyjskich, którzy zostali pochowani w rejonie Armii Krajowej. Warto zaznaczyć, że po wojnie wdrożono plany ekshumacji. Jednak najwyraźniej nie zostały one przeprowadzone dokładnie. Odkrycia szczątków żołnierzy dokonali pracownicy na terenie budowy nad obwodnicą miasta.

    Jak na tę chwilę eksperci zamierzają zebrać i zabezpieczyć szczątki, a następnie przenieść je na cmentarz żołnierzy radzieckich. Gmina otrzyma dodatkowe środki od Urzędu Wojewódzkiego na utworzenie nowych kwater, natomiast prace ziemne w tym obszarze zostaną zlecone Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

    Co więcej, do działań przystąpi również specjalistyczna firma, która przeprowadzi szczegółowe badania terenu w poszukiwaniu ludzkich szczątków. Cały proces ma się zakończyć najpóźniej 15 marca br.

  • w

    Notoryczne kradzieże w szczecińskich sklepach. Właściciele apelują do ministra o zmianę przepisów (www.tokfm.pl)

    W Szczecinie sklepikarze alarmują o narastającej fali kradzieży, podczas której złodzieje wypłukują z półek różnorodne produkty – od czekolad po pasty do zębów. Z racji tego właściciele sklepów apelują do ministra Adama Bodnara, aby poddano rewizji przepisy dotyczące kradzieży i wykroczeń.

    Faktem jest, że w pierwszych trzech kwartałach 2023 roku statystyki policyjne zanotowały ponad 33 tysiące kradzieży towarów o wartości przekraczającej 500 zł. Jest to wzrost o ponad 40% w porównaniu z rokiem 2022. Co więcej, ponad 200 tysięcy wykroczeń to kradzieże o wartości mniejszej niż 500 złotych.

    Warto zauważyć, że od października próg kwotowy między wykroczeniem a przestępstwem został podniesiony do 800 zł. Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie podkreśla, że zmiana progu wywołała negatywne skutki, sprawiając, że złodzieje stali się jeszcze bardziej bezczelni. Prezes Hanna Mojsiuk twierdzi, że rekordowa liczba kradzieży w minionym roku to milionowe straty dla handlu.

    Z relacji sprzedawców wynika, że kradzieże obejmują różnorodne produkty – od słodyczy po maszynki do golenia i pasty do zębów. Zaistniałe straty sklepy często rozkładają na pracowników, którzy muszą je pokrywać z własnej kieszeni, co prowadzi do wzrostu napięcia w pracy.

    Północna Izba Gospodarcza planuje wystosować pismo do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, domagając się pilnej reakcji na ten problem, w tym redukcji kwoty ustalającej granicę między wykroczeniem a przestępstwem.

  • w

    Niemieckie traktory blokują przejścia graniczne z Polską. Do protestu dołączyli też polscy rolnicy (www.rmf24.pl)

    Niemieccy rolnicy zablokowali dwa przejścia graniczne z Polską, co znacznie utrudniło przejazdy w Lubieszynie i Rosówku – miejscowości nieopodal Szczecina. Ostatecznie, przejście w Rosówku otwarto około godziny 11:30, a w Lubieszynie po godzinie 12:00.

    Obie lokalizacje były zablokowane przez traktory niemieckich rolników tuż za granicą, uniemożliwiając wjazd do Niemiec. Na przejściu w Lubieszynie dołączyła też grupa polskich rolników, choć bez ciągników. Polska grupa postanowiła wesprzeć swoich niemieckich kolegów.

    Protestujący rolnicy w Brandenburgii blokują w sumie około 40 miejsc, m.in. uniemożliwiając zjazdy na autostradzie A11 w kierunku Szczecina.

    Niemieccy rolnicy protestują już od pięciu dni, ponieważ rząd zaplanował cięcia dotacji, które obejmują stopniowe znoszenie ulg podatkowych na rolniczy olej napędowy. Kulminacyjny moment ma nastąpić 15 stycznia w postaci dużej demonstracji w Berlinie. W tym samym czasie odbędzie się także spotkanie liderów parlamentarnych z przedstawicielami rolników w Bundestagu.

    Rozmowa liderów grup parlamentarnych z rolnikami w Bundestagu dotyczy perspektyw ekonomicznych przedsiębiorstw rolniczych. Stowarzyszenie rolników już wcześniej nalegało na parlamentarne rozwiązanie sprawy, podkreślając konieczność utrzymania konkurencyjności rolnictwa i zakończenia protestów.

  • w

    Duński potentat z branży offshore zbuduje dwie fabryki w Szczecinie (wszczecinie.pl)

    Duńska firma Vestas planuje rozbudowę swojej działalności w Szczecinie – zamierza zbudować fabrykę łopat do turbin wiatrowych na os. Skolwina. Pełna produkcja ma ruszyć w 2026 roku. Aczkolwiek nie jest to jedyne przedsięwzięcie Duńczyków w tym regionie. W dawnej fabryce ST3 Offshore na Ostrowie Brdowskim będzie odbywać się montaż gondoli do turbin wiatrowych.

    Nowa fabryka na Skolwinie obejmować będzie hale produkcyjne oraz część socjalno-administracyjną. Zakład będzie specjalizować się w produkcji łopat do morskich turbin wiatrowych Vestas – model V236-15.0 MW. Dzięki temu powstanie około tysiąca miejsc pracy.

    Druga fabryka Vestas w Szczecinie, oparta na infrastrukturze zakładu ST3 Offshore, ma zaoferować co najmniej 700 miejsc pracy, które będą opierać się na montażu gondoli turbin wiatrowych. Piotr Krzystek, prezydent Szczecina, wyraził nadzieję, że miasto stanie się offshorową stolicą Polski z dwoma fabrykami światowego lidera w branży.

    Nils de Baar, prezes Vestas Northern & Central Europe, zauważa, że Polska, dokonując transformacji swojego systemu energetycznego, staje się obiecującym rynkiem dla energetyki wiatrowej. Z wysoko wykwalifikowaną siłą roboczą i rozwijającą się branżą wiatrową Polska może pełnić rolę hubu morskiej energetyki wiatrowej dla Morza Bałtyckiego i Europy.

    Kolejnym uczestnikiem sektora offshore w Szczecinie jest hiszpański Windar, który planuje inwestycję na Ostrowie Grabowskim. W tym zakładzie mają powstawać elementy zarówno morskich, jak i lądowych wież wiatrowych, a także ich fundamenty, konstrukcje masztów oraz wieże metalowe.

  • w

    Prokurator domaga się 15 lat więzienia dla Wiesława B. Nielegalnie przejmował mieszkania i stosował lichwę (gs24.pl)

    Prokurator domaga się podwyższenia wyroku do 15 lat więzienia dla właściciela lombardu. Wiesław B. oskarżony jest o przejmowanie mieszkań i nielegalną lichwę. Prawomocny wyrok w tej sprawie ma zapaść dzisiaj, 11 stycznia.

    Wiesław B., dawniej właściciel lombardu w centrum Szczecina, stanął przed sądem za przestępczą działalność związaną z przejmowaniem nieruchomości od osób w trudnej sytuacji. Wcześniej sąd okręgowy skazał go na 8 lat w zakładzie karnym, a teraz trwa proces apelacyjny.

    Z powodu działań Wiesława B., które obejmowały udzielanie lichwiarskich pożyczek w zamian za nieruchomości, poszkodowanych zostało 50 osób. Wiesław B. wykorzystywał trudną sytuację klientów, oferując pożyczki pod zastaw nieruchomości. Z kolei klienci, otrzymując mniejsze sumy niż obiecane, podpisywali umowy przewłaszczenia nieruchomości, nie mając pojęcia o konsekwencjach. W rezultacie tracili swoje posiadłości, a oskarżony powiększał swój majątek.

    Wiesław B. prowadził różne interesy w czasach PRL i po transformacji kraju, oferując pożyczki w swoim lombardzie i reklamując usługi prania dywanów. Zachęcał klientów do brania pożyczek, zapewniając łatwe i szybkie procedury bez wymogów dotyczących zarobków czy problemów z komornikiem.

    Od 2020 roku prokuratura aktywnie pomaga pokrzywdzonym odzyskać nieruchomości, wnioskując o unieważnienie umów pożyczek.

  • w

    UODO bada sprawę wycieku danych z sanepidu w Policach (gs24.pl)

    Urząd Ochrony Danych Osobowych opublikował wyjaśnienia dotyczące wycieku informacji, do którego doszło w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Policach. Na pendrivie przechowywano dane z sześciu lat działalności PSSE w Policach.

    UODO prowadzi postępowanie wyjaśniające, związane z naruszeniem danych. Adam Sanocki, rzecznik UODO, donosi, że wezwano już administratora danych do podejmowania określonych działań w odpowiedzi na zgłoszone naruszenie.

    Nie każde jednak zgłoszenie wymaga interwencji UODO. Adam Sanocki podkreśla, że sam fakt naruszenia danych osobowych nie oznacza automatycznie, że doszło do złamania przepisów. Definicja naruszenia danych obejmuje wszelkie nieuprawnione działania związane z bezpieczeństwem danych osobowych.

    Adam Sanocki tłumaczy, że w listopadzie 2023 roku ktoś znalazł pendrive sanepidu i go odesłał. Okazało się, że na urządzeniu przechowywana była sześcioletnia historia pracy PSSE w Policach. Agnieszka Potocka, kierownik Oddziału Higieny Żywności w Szczecinie, zaznaczyła, że nośnik zgubił pracownik ze Szczecina. Jednakże okoliczności zniknięcia nie są znane.

    Dane na nośniku obejmują informacje osobowe, numery PESEL, dokumenty, numery telefonów oraz dane medyczne z lat 2015-2021. Pendrive zawierał również informacje o 15 osobach ze Szczecina, w tym dane dotyczące kwarantanny, adresów korespondencyjnych i dokumentów pracowniczych.

  • w

    Protesty niemieckie zakłócają ruch na przejściach granicznych (gs24.pl)

    Aktualnie przejścia graniczne pomiędzy Polską a Niemcami doświadczają pewnych trudności. A wszystko za sprawą protestów rolniczych w Niemczech. Sytuacja dotyka nie tylko turystów, którzy chcą przejechać przez granicę, ale także lekarzy, którzy dojeżdżają do pracy w Niemczech.

    Niemieccy rolnicy deklarują kontynuację protestów aż do końca tygodnia, co może sprawiać dalsze utrudnienia na granicy. Planowana jest blokada wjazdu na autostradę A11, a także polsko-niemieckiego przejścia granicznego Lubieszyn-Linken. Protest rolników w Niemczech rozpoczął się 8 stycznia.

    Faktem jest, że niemieckie protesty wywołują trudności na przejściach granicznych w Kołbaskowie czy Lubieszynie. Jest to problem zwłaszcza dla lekarzy i mieszkańców regionu, którzy pracują w Niemczech, głównie w Schwedt, Locknitz czy Prenzlau. Sprawą zajmuje się komisja ds. lekarzy praktykujących za granicą.

    Jak twierdzi Rafał Krysztopik, pełnomocnik Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie ds. lekarzy praktykujących za granicą, dalsze protesty mogą dodatkowo utrudnić lub nawet uniemożliwić pracownikom medycznym dotarcie do pacjentów. W związku z sytuacją niektórzy lekarze planują przyjazd do pracy w niedzielę wieczorem. Z kolei inni zatrzymują się na noc w wynajętym mieszkaniu lub u znajomych.

    Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie, uważa, że władze rządowe i lokalne powinny bardziej zainteresować się kwestią polsko-niemieckiego pogranicza. Jego zdaniem temat ten nie jest priorytetem dla rządzących, pomimo że codziennie pracownicy kursują z Polski do Niemiec lub odwrotnie. I dodaje, że sytuacja z protestami zakłóca standard życia wielu osób.

  • w

    Zatrzymano kompletnie pijanego kapitana, który operował pogłębiarką w porcie (magazyninformacyjny.pl)

    W porcie przyłapano 60-letniego kapitana, jak operował pogłębiarką, będąc pod wpływem alkoholu. Okazało się, że mężczyzna miał 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Za swoje zachowanie będzie teraz odpowiadać przed sądem w trybie przyspieszonym.

    Pomimo trudnych warunków pogodowych policjanci Referatu Wodnego nie przestają kontrolować rzek i jezior w regionie. Zadaniem takiego patrolu jest przeciwdziałanie naruszeniom prawa i ochrona środowiska.

    Podczas jednej z rutynowych kontroli „Wodniacy” otrzymali informację, że w porcie znajdował się nietrzeźwy kapitan pogłębiarki, który wykonywał swoje zadania po spożyciu alkoholu.

    Funkcjonariusze dotarli na miejsce przy użyciu policyjnej motorówki, a następnie podjęli interwencję i przeprowadzili badanie trzeźwości. Alkomat ujawnił ponad 2,5 promila alkoholu u 60-letniego kapitana pogłębiarki.

    Policjanci we współpracy z jednostką Urzędu Morskiego zatrzymali nietrzeźwego mężczyznę, a następnie zabezpieczyli statek. Obecnie kapitan pogłębiarki oczekuje na przedstawienie mu zarzutów, a także na rozprawę sądową w trybie przyspieszonym.

  • w

    Ulica w Mierzynie regularnie zamienia się w rzekę. Władze gminy ignorują problem, a mieszkańcy są wściekli (wszczecinie.pl)

    Po każdych opadach deszczu ulica Wenus w Mierzynie zamienia się w rwącą rzekę. Mieszkańcy już od dłuższego czasu interweniują w tej sprawie, apelując do gminy i starostwa powiatowego. Niestety, bezskutecznie. Jeden z mieszkańców twierdzi, że woda nie jest odprowadzana przez system kanalizacyjny, z racji czego zalewa te ulice na głębokość 30 cm.

    Mieszkańcy ulicy Wenus muszą żyć w otoczeniu ogromnych kałuż i płynącej wody. Problem ten narasta od lat, a gęsta zabudowa miejska sprawia, że woda nie ma gdzie spłynąć. Zaniepokojeni mieszkańcy oskarżają gminę o bezradność i lekceważenie tej sytuacji. Dodają, że sprawę pogorszyła też budowa w okolicy ul. Wenus. Przejeżdżające ciężarówki jeszcze bardziej wpłynęły na kiepski stan drogi.

    Do zniszczeń dołączyły się również niedawne opady deszczu, które miały niekorzystny wpływ na nawierzchnię. Mieszkańcy donoszą, że droga jest w coraz gorszym stanie, a gmina nadal bagatelizuje ten problem. Dowcipkują, że być może miasto planuje stworzyć tutaj basen.

    Faktem jest, że ludzie czują się uwięzieni w swoich domach, ponieważ woda sięga do połowy łydek, a samochody z ledwością przemieszczają się po zalanych ulicach. A to jeszcze bardziej frustruje miejscowych, którzy skarżą się na brak możliwości przeprawy przez błotniste tereny.

    Radna Magdalena Zagrodzka przyznaje, że problem jest jej znany, lecz działania wójta w sprawie infrastruktury deszczowej idą bardzo powoli.

  • w

    Szczecińska prokuratura: Tomasz Grodzki nie jest oskarżony ani podejrzany o korupcję (www.polsatnews.pl)

    Prokurator regionalny ze Szczecina przekazał, że Tomasz Grodzki nie jest oskarżony ani podejrzany o korupcję w sprawie jednego ze szczecińskich szpitali. Aczkolwiek, prokuratura wnioskuje do Senatu o odebranie Grodzkiemu immunitetu. Umożliwiłoby to złożenie przez niego zeznań w sądzie.

    Prokuratura Regionalna w Szczecinie postawiła zarzuty korupcyjne wobec 30 osób związanych ze Specjalistycznym Szpitalem im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie-Zdunowie. Tomasz Grodzki, polityk Platformy Obywatelskiej, został wciągnięty w ten proceder, jednak stanowczo zaprzecza swojemu udziałowi. Prokurator Marcin Lorenc podkreślił, że decyzja o złożeniu zeznań przez byłego marszałka Senatu zależy wyłącznie od jego woli politycznej.

    Materiał dowodowy zgromadzony przez śledczych obejmuje ponad 300 stron dokumentujących działania mające na celu wyłudzanie łapówek od pacjentów, pragnących przyspieszyć operacje związane z otyłością. Śledztwo opiera się m.in. na wyjaśnieniach byłego dyrektora oddziału oraz dokumentacji finansowej fundacji, na której konta miały trafiać łapówki. Według prokuratora część tych pieniędzy była przeznaczana na wyjazdy Grodzkiego do różnych krajów.

    Tomasz Grodzki stanowczo zaprzecza zarzutom o korupcję, nazywając działania prokuratury brutalnymi ruchami zbrojnego ramienia PiS. Prokuratura podaje, że podejrzanym za przestępstwa korupcyjne grozi kara do 10 lat więzienia, a dla osoby odpowiedzialnej za księgowość – grzywna i do 2 lat więzienia.

  • w

    30 osób oskarżonych ws. korupcji w szczecińskim szpitalu. Inicjatorem miał być senator KO (www.rmf24.pl)

    Sprawa korupcji w Specjalistycznym Szpitalu im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie postawiła w stan oskarżenia aż 30 osób. Natomiast głównym inicjatorem tego procederu miał być ówczesny senator Koalicji Obywatelskiej, Tomasz Grodzki.

    Cała działalność odbywała się w latach 2008-2019 i dotyczyła leczenia otyłości, opartego na zabiegach chirurgicznych. Proceder ten polegał na pobieraniu 10 tys. zł od pacjentów w zamian za przyjęcie ich do szpitala poza oficjalną listą oczekujących, a także na wykonanie zabiegu, który i tak refundowany jest przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

    Po dokonaniu wpłaty pacjenci byli operowani w ciągu kilku miesięcy, podczas gdy pozostali musieli czekać około 2 lat. Ponadto, cały schemat wydawania środków przez Fundację Pomocy Transplantologii był pozbawiony przejrzystości i nie ułatwiał kontroli nad ich wykorzystaniem.

    Według prokuratury pomysłodawcą był Tomasz Grodzki, ówczesny dyrektor szpitala i założyciel Fundacji. Co więcej, w akt oskarżenia postawiono też lekarzy, prezesów Fundacji oraz osoby, które dokonywały wpłat za przyspieszenie terminu zabiegu.

    Wobec Grodzkiego skierowano wniosek o uchylenie immunitetu w celu pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej. Za udział w procederze może mu grozić nawet 10 lat więzienia. W trakcie śledztwa ustalono też, że na konto Fundacji wpłynęły pieniądze od 217 pacjentów na łączną sumę około 2,3 mln zł.

  • w

    Niemcy stanowczo sprzeciwiają się budowie portu kontenerowego w Świnoujściu (biznesalert.pl)

    Pod koniec rządów PiS w Polsce rozwój projektu portu kontenerowego w Świnoujściu wszedł na szybsze tempo. Nowy tor wodny oraz wstępna umowa z firmami budowlanymi stanowią solidny fundament do zrealizowania tego przedsięwzięcia. Niemniej jednak położenie Świnoujścia nieopodal granicy niemieckiej rodzi sprzeciw sąsiadów z wyspy Uznam, którzy stanowią przeszkodę dla budowy tego obiektu.

    Rainer Sauerwein, prezes stowarzyszenia Lebensraum Vorpommern, jest kluczową postacią wśród przeciwników projektu. Organizacja ta wyraźnie sprzeciwia się budowie portu.

    Tuż przed wyborami do Sejmu w październiku 2023 roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała pozytywną opinię o wpływie na środowisko. Decyzje dotyczące środowiskowych uwarunkowań uzgodniono w toku prowadzonych konsultacji transgranicznych z niemiecką stroną.

    Po wydaniu decyzji przez RDOŚ i zwycięstwie partii demokratyczno-liberalnych w wyborach parlamentarnych w Polsce, Sauerwein złożył pozew do sądu administracyjnego. Natomiast gmina Heringdorf, podobnie jak frakcja SPD, zadeklarowały pełne wsparcie dla tej decyzji. Faktem jest, że przeciwnicy portu zamierzają rozstrzygnąć sprawę w sądzie, twierdząc, że sąd może wpłynąć na nowy rząd polski.

  • w

    „DJ z placu Rodła” powrócił na ulice Szczecina. Mężczyzna znowu irytuje mieszkańców głośną muzyką (wszczecinie.pl)

    Na ulice Szczecina powrócił jeden z najbardziej irytujących mieszkańców, jakim jest tzw. DJ z placu Rodła. Mężczyzna powrócił po krótkiej przerwie, fundując całej okolicy jeszcze głośniejsze przeboje niż wcześniej. Faktem jest, że muzyka DJ-a zakłóca codzienne życie pracowników biurowca Pazim i przechodniów spacerujących przez centrum Szczecina.

    Jeden z mieszkańców relacjonuje, że DJ z placu Rodła ponownie pojawił się na ulicach miasta, zapewniając intensywne i głośne granie zarówno w środę, jak i czwartek. Muzyka odtwarzana jest non-stop, od południa do późnego popołudnia. ”Występy” DJ-a wywołują frustrację wśród przechodniów, a także wśród pracowników pobliskiego biurowca Pazim.

    Straż Miejska potwierdziła, że sytuacja jest całkiem poważna, ponieważ mężczyzna już wiele razy otrzymywał mandaty, ale jak na razie nie wyciągnął z tego żadnej lekcji. Strażnicy już niejednokrotnie karali DJ-a za zakłócanie porządku publicznego, ale grajek regularnie powraca na plac Rodła. Czasami zdarza się, że puszcza swoją muzykę również w innych okolicach, gdzie też pojawiają się zgłoszenia od mieszkańców.

    Historia „DJ-a z placu Rodła” ciągnie się już od dłuższego czasu, ale obecnie nie wygląda na to, że sytuacja zostanie szybko rozwiązana. Pomimo mandatów i ostrzeżeń DJ w dalszym ciągu oddaje się swojej hałaśliwej pasji.

  • w

    Policjanci zatrzymali nietrzeźwą 18-latkę podczas nauki jazdy na Prawobrzeżu (wszczecinie.pl)

    W internecie już niejednokrotnie pojawiały się informacje na temat nietrzeźwych kursantów, którzy próbowali zdawać egzaminy w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego. Pomimo że takie incydenty zdarzają się dość rzadko, kolejny z nich miał miejsce w Dąbiu, gdzie pojawiła się 18-letnia kursantka po spożyciu alkoholu.

    Jak informuje Anna Gembala, rzeczniczka prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, kilka dni temu mundurowi z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie przerwali dalszą jazdę nietrzeźwej kursantce. Funkcjonariusze zatrzymali do kontroli samochód marki Toyota Yaris, którego kierowcą była 18-letnia mieszkanka Nowogardu. Badanie wykazało, że miała 0,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

    Policjanci z Dąbia będą kontynuować dochodzenie w tej sprawie. Zgodnie z przepisami, za prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu lub substancji podobnie działających grozi grzywna nie niższa niż 2500 zł i areszt do 30 dni, a także zakaz prowadzenia pojazdów do 3 lat i 15 punktów karnych. Anna Gembala dodaje, że należy też podać w wątpliwość odpowiedzialność instruktora.

    Policja podkreśla, że prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie na drodze. Alkohol znacząco wpływa na ostrość widzenia, reakcję, koncentrację, równowagę oraz ocenę zdolności kierowcy. Wszystko to zwiększa ryzyko wypadków drogowych.

  • w

    Sąd ogłosił wyrok ws. Jakuba P. Oskarżono go o utopienie dziewczyny na bagnach (gs24.pl)

    Aktualnie toczy się proces sądowy w Szczecinie, dotyczący sprawy Jakuba P., który od roku przebywa w areszcie. Mężczyzna odpowiada za śmierć dziewczynki Malwiny, do której doprowadził na bagnach w Moryniu w lutym 2022 r.

    Oskarżony już od roku przebywa w areszcie – od momentu popełnienia zbrodni, która miała miejsce 16 lutego 2022 r. na terenie bagien jeziora Morzycko w Moryniu. Według ustaleń mężczyzna doprowadził do tragicznej śmierci dziewczynki, topiąc ją w wodzie. Ofiara zginęła z powodu nagłego uduszenia. Ciało Malwiny, które sprawca ukrył na bagnach, zostało odnalezione miesiąc później przez przypadkowego przechodnia.

    Policja ustaliła również przebieg wydarzeń ostatnich godzin przed zaginięciem dziewczyny. Malwina nie wróciła wieczorem do domu, co sprawiło, że rodzice zaczęli jej poszukiwania. Po dwóch dniach powiadomiono policję, która dowiedziała się, że od chwili zniknięcia Malwina z nikim się nie kontaktowała.

    Jakub P. zapowiedział już przedstawienie swojej wersji wydarzeń, którą dotąd utrzymywał w tajemnicy. Prokuratura twierdzi, że to on doprowadził do utonięcia dziewczyny na bagnach. W sądzie przyznał się do zabójstwa, jednak argumentował, że słowa Malwiny, gdy byli razem na randce, spowodowały u niego nagłą eksplozję emocji, co doprowadziło do tragicznego zdarzenia. Jednak nie potrafi sobie przypomnieć, co dokładnie powiedziała Malwina.

    Prokurator domagał się dożywotniego wyroku, co argumentował brakiem skruchy ze strony oskarżonego. Ponadto, żądał też odszkodowania w wysokości 500 tysięcy złotych dla rodziny ofiary. Z kolei adwokat proponował 15 lat więzienia, wskazując na okoliczności łagodzące, takie jak brak wcześniejszych przestępstw, młody wiek i problemy Jakuba z akceptacją wśród rówieśników.

    Jakub P. został skazany na 25 lat w zakładzie karnym.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.