Więcej wpisów

  • w

    Andrzej Duda gościem 15. edycji Karczmy Piwnej Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność” (gazetakrakowska.pl)

    Dnia 26 stycznia prezydent Andrzej Duda uczestniczył w 15. edycji Karczmy Piwnej Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność”. Wydarzenie zorganizowano w Kopalni Soli w Wieliczce, a miejscem tego górniczego zgromadzenia była Komora Warszawa.

    W trakcie spotkania prezydent Duda podkreślił, że nowa rzeczywistość niesie ze sobą liczne wyzwania. Z tego względu wyraził nadzieję, że członkowie nowego rządu wezmą udział w Radzie Dialogu Społecznego, jednocześnie zaznaczając, że jest to istotny projekt dla przyszłości kraju.

    Podziękowawszy za zaproszenie, prezydent wspomniał, że kopalnia w Wieliczce kojarzy mu się z początkami jego aktywności politycznej. Wspomniał też, że jego prezydencka kadencja już powoli zbliża się do mety, ponieważ pozostało mu jeszcze 18 miesięcy. Duda wyraził wdzięczność za lata współpracy, wskazując m.in. emerytury stażowe i wolne niedziele, a także na jego silne powiązania z ruchem „Solidarność”.

    Wspominając słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Andrzej Duda podkreślił, że bardzo istotne jest słuchanie poważnych związków zawodowych, zwłaszcza takich jak „Solidarność”, w kwestiach gospodarczych, społecznych i praw pracowniczych.

  • w

    Straż miejska usuwa pojazdy z krakowskich ulic. Mieszkańcy są oburzeni tymi praktykami (espresso.com.pl)

    Ostatnie działania straży miejskiej w Krakowie wywołały kontrowersje wśród mieszkańców. Co więcej, podobne praktyki można również zaobserwować w innych polskich miastach. Działania strażników opierają się na usuwaniu samochodów z ulic, co budzi niezadowolenie w lokalnych społecznościach.

    Krakowska straż miejska korzysta z art. 50a ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Tym sposobem funkcjonariusze mogą usuwać pojazdy nieużytkowane lub pozostawione bez tablic rejestracyjnych na drodze publicznej, w strefie ruchu oraz w strefie zamieszkania.

    Powody usunięcia pojazdu mogą być różne. Na przykład, pojazd zostanie odholowany, jeżeli brakuje aktualnych badań technicznych i ubezpieczenia OC. Innym powodem mogą być samochody uszkodzone i zaniedbane. Niemniej jednak opublikowane przez straż miejską zdjęcia ostatnio odholowanych samochodów wywołały falę protestów wśród mieszkańców.

    W komentarzach pod postem pojawiły się uwagi dotyczące rzekomo ważnego ubezpieczenia OC w jednym z odholowanych pojazdów. A to – zdaniem internautów – podważa słuszność tej decyzji.

    Odholowane pojazdy trafiają na parking miejski, a koszty związane z odholowaniem i postojem na płatnym parkingu ponosi właściciel. Jeżeli pojazd nie zostanie odebrany w terminie 6 miesięcy, uznawany jest za porzucony. W takim przypadku staje się własnością gminy.

    Niektóre z zarekwirowanych pojazdów można nabyć na aukcjach. Informacje na ten temat można znaleźć na stronie Zarządu Dróg Miejskich Krakowa.

  • w

    Agresywny gapowicz z Białorusi kopał policjantów w Trzebini (cowkrakowie.pl)

    W jednym z pociągów na trasie Katowice – Kraków doszło do agresywnego incydentu, który wymusił interwencję na funkcjonariuszach policji. Okazało się, że temperamentny Białorusin zaatakował mundurowych, którzy zamierzali go ukarać za jazdę na gapę i niewłaściwe zachowanie.

    Cała sytuacja rozegrała się we wtorek (23 stycznia) około godziny 19:30 na ul. Dworcowej w Trzebini. Po otrzymaniu zgłoszenia od konduktora dyżurny policji wysłał patrol na miejsce zdarzenia. Konduktor zgłosił, że w pociągu jest mężczyzna, który podróżuje na gapę. Policjanci potwierdzili, że po dotarciu na Dworcową rzeczywiście zastali pasażera bez biletu. Okazał się nim 28-letni obywatel Białorusi, który od jakiegoś czasu mieszka w Warszawie.

    Podejrzany nie reagował na polecenia funkcjonariuszy. Ponadto, sytuacja jeszcze się zaostrzyła, gdy stał się agresywny i postanowił zaatakować stróżów prawa za pomocą kopniaków. W rezultacie policja obezwładniła 28-latka i założyła mu kajdanki.

    Mało tego, podczas przeszukania znaleziono przy nim woreczek foliowy z suszem roślinnym w postaci marihuany.

    Po spędzonej nocy w areszcie podejrzanemu postawiono zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy oraz posiadania nielegalnych środków odurzających. Przy pełnym wymiarze kary Białorusin trafi za kratki na 3 lata.

  • w

    Pomocy dla nastoletniej córki szukali w całym kraju. Znaleźli ją w krakowskim szpitalu (cowkrakowie.pl)

    Lekarze ze Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie przeprowadzili trudny zabieg ortopedyczny. Specjaliści mają nadzieję, że zabieg pozwoli na przywrócenie zdolności chodzenia 17-letniej pacjentce z Gdyni. Jeżeli proces leczenia i rehabilitacji zakończy się pomyślnie, to za kilka miesięcy nastolatka powinna już zacząć stawiać pierwsze kroki.

    Pola, 17-letnia mieszkanka Gdyni, dotknięta jest rzadką chorobą genetyczną o nazwie zespół Di George’a. Choroba ta powoduje różnorodne zmiany w fizycznej strukturze ciała, a do tego uniemożliwia prawidłowy rozwój.

    Krakowscy lekarze podjęli się trudnego zadania, decydując się na przeprowadzenie skomplikowanego zabiegu, mając nadzieję, że dzięki temu pacjentka odzyska zdolność chodzenia.

    W zeszłym roku nastolatka doznała zwichnięcia obu kolan jednocześnie, bez możliwości ich nastawienia. Rodzice dziewczyny w wielu miejscach szukali pomocy, aż natrafili na Szpital im. Ludwika Rydygiera w Krakowie, który zaproponował przeprowadzenie skomplikowanego zabiegu.

    Zespół ortopedów wykonał w sumie pięć mikrooperacji w jednym zabiegu.

  • w

    Mieszkańcy Krakowa mają dość rakotwórczych ścieków. Substancje napływają z pobliskiego lotniska (wiadomosci.onet.pl)

    Mieszkańcy Krakowa od dłuższego czasu toczą walkę ze szkodliwymi substancjami, które przedostają się do potoku Olszanickiego z pobliskiego lotniska. Skutki tego zanieczyszczenia szkodzą środowisku naturalnemu, a do tego stwarzają zagrożenie dla zdrowia mieszkańców.

    We wtorek mieszkańcy oraz członkowie stowarzyszenia „Nasza Olszanica” zorganizowali konferencję nad potokiem Olszanickim. W trakcie spotkania przedstawiono pierwsze wyniki społecznego monitoringu jakości wód. Jak się okazuje, przez lata z lotniska Kraków-Balice do potoku przedostawały się niebezpieczne substancje używane do odladzania samolotów.

    Jednym z głównych problemów jest nieprzyjemny zapach unoszący się z potoku na odległość kilku kilometrów. Substancje te są również niebezpieczne dla zdrowia ludzi. Profesor Mariusz Czop z AGH zaznacza, że są to lotne związki organiczne, a formaldehyd – substancja rakotwórcza – jest tutaj na bardzo wysokim poziomie.

    Od dłuższego czasu mieszkańcy Krakowa domagają się, aby lotnisko stworzyło odpowiednią infrastrukturę wokół swoich terenów, taką jak oczyszczalnia ścieków. Jednakże pomimo planowanej inwestycji na rozbudowę portu, która warta jest wiele milionów, plany te nie obejmują skutecznych środków zwalczania zanieczyszczeń.

    Organizator konferencji, Tomasz Pytko twierdzi, że władze lotniska są świadome problemu od lat, ale ignorują przepisy dotyczące ochrony środowiska i zdrowia mieszkańców. Jego zdaniem nie można dłużej tolerować sytuacji, gdzie rakotwórcze substancje przepływają między domami, a uciążliwy smród deprymuje codzienne życie.

    Mieszkańcy terenów sąsiednich z lotniskiem zapowiedzieli skierowanie pozwu przeciwko władzom portu lotniczego.

  • w

    Protesty uczniów II LO w Krakowie. Nowe zasady nie pozwalają swobodnie wychodzić z budynku (gazetakrakowska.pl)

    Uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie są oburzeni wprowadzeniem nowych zasad, które zabraniają im opuszczania budynku szkoły. Jak twierdzą, nowe zasady obowiązują od poniedziałku (22 stycznia). Od tego momentu uczniowie muszą uzyskać zwolnienie i wylegitymować się przed nauczycielami, którzy pełnią dyżury przy drzwiach.

    Od 22 stycznia wchodzą nowe regulacje, które zakazują uczniom (niepełnoletnim i pełnoletnim) opuszczania budynku bez wcześniejszego zwolnienia. Ponadto, każdy uczeń musi wylegitymować się u dyżurującego nauczyciela. Co więcej, nazwiska uczniów opuszczających szkołę będą spisywane. Sytuacja błyskawicznie wywołała stanowcze protesty.

    Uczniowie z II LO im. Jana III Sobieskiego zorganizowali protesty, wyrażając swoje niezadowolenie z nowych zasad. Protestujący krytykowali brak stołówki w szkole, a także drogie i niezdrowe jedzenie, jakie sprzedaje placówka. Ponadto, wskazują też na brak wystarczającej przestrzeni podczas przerw między lekcjami, ponieważ dziedziniec szkolny jest zamknięty. A to sprawia, że uczniowie muszą przebywać w budynku nawet do ośmiu godzin.

    Z racji nowych zasad uczniowie starają się nagłośnić całą sprawę, korzystając z mediów społecznościowych. Domagają się przywrócenia swobodnego opuszczania budynku i zapowiadają, że protesty będą trwały codziennie, dopóki nie osiągną zamierzonego efektu.

  • w

    Wymachiwał bronią palną w krakowskiej restauracji. Grozi mu do 8 lat więzienia (kronika24.pl)

    Niedawno w jednym z lokali gastronomicznych na krakowskich Bieńczycach pojawił się uzbrojony mężczyzna. Podejrzany wszedł do wnętrza budynku, doprowadzając do groźnego incydentu.

    Podczas pobytu w lokalu mężczyzna wyjął i przeładował przedmiot, który przypominał krótką broń palną, po czym opuścił miejsce. Niedługo po tym został zatrzymany i oskarżony o posiadanie broni bez zezwolenia oraz narażenie na niebezpieczeństwo życia pracowników i klientów.

    Policja odebrała zgłoszenie 13 stycznia około godziny 15:30, natychmiast udając się na miejsce zdarzenia. Niestety sprawca zdążył już wcześniej opuścić lokal. Według ustaleń, będąc w restauracji, mężczyzna zamówił alkohol, po czym w dramatyczny sposób wyjął broń palną, a następnie przeładował i wycelował.

    Policja jeszcze tej samej nocy ustaliła jego tożsamość i miejsce pobytu. Do akcji wkroczyły jednostki antyterrorystyczne. Po siłowym wejściu do mieszkania natrafiono na broń palną i zagłuszarkę. Zatrzymany 37-latek został przewieziony do aresztu, a alkomat wykazał ponad 1,8 promila alkoholu w jego organizmie.

    Następnego dnia mężczyzna stanął przed Prokuraturą Rejonową Kraków Nowa-Huta. Odpowie teraz za posiadanie broni bez zezwolenia oraz narażenie na niebezpieczeństwo życia osób w restauracji.

    37-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Garbarnia Kraków chce sprzedać pod zabudowę działki otrzymane od miasta. Sprawa trafiła do sądu (wydarzenia.interia.pl)

    W Krakowie toczy się spór o dwie działki przy ulicy Rydlówka. Faktem jest, że teren należy do Garbarni Kraków (klub piłkarski powstały w 1921 r.), która otrzymała go na użytkowanie wieczyste od władz miasta w 1989 roku. Jednak pomimo że umowa z miastem zobowiązywała klub do korzystania z ziemi wyłącznie w celach sportowych, ostatnimi czasy Garbarnia planuje sprzedać te grunty deweloperowi.

    Decyzja Garbarni Kraków o sprzedaży działek spotkała się z kontrowersjami, zwłaszcza że klub podpisał już przedwstępną umowę z inwestorem. Ponadto, inwestor przelał już na konto klubu 15 mln zł. Niestety, zapisy tej umowy kolidują z wcześniejszymi ustaleniami, jakie omówiono z miastem. Działki miały być przeznaczone na cele rekreacyjne. Mimo to klub uzyskał zgodę na budowę bloków, tym samym wchodząc w konflikt z krakowskim magistratem.

    Władze miasta, niezadowolone z naruszenia umowy, postanowiły pozwać Garbarnię do sądu, dążąc do rozwiązania umowy o użytkowaniu wieczystym. Sprawa obecnie toczy się przed Sądem Okręgowym w Krakowie.

    W międzyczasie urzędnicy i radni pracują już nad planem zagospodarowania przestrzennego dla okolic ulicy Rydlówka. Zamierzają przeznaczyć ten teren pod sport i rekreację. Z kolei Garbarnia próbuje znaleźć furtkę, argumentując, że sprzedaż ziemi pozwoli na finansowanie inwestycji i dalsze funkcjonowanie klubu.

    Obecnie klub posiada pozwolenie na zabudowę, ale istnieje ryzyko, że w trakcie budowy sąd uzna naruszenie umowy z miastem.

  • w

    Była wiceprezydent Krakowa podejrzana o przyjęcie 210 tys. zł łapówki (krknews.pl)

    Była wiceprezydent Krakowa ds. edukacji, Katarzyna Ś., jest podejrzana o przyjęcie korzyści majątkowej w wysokości 210 tys. zł. Sprawa ta wiąże się z działalnością sieci przedszkoli „Pod Magnolią”, które oskarżone są o wyłudzenie 5 milionów złotych z miejskich dotacji edukacyjnych. Katarzyna Ś. usłyszała zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych i nadużywania wpływów w instytucjach państwowych.

    Wcześniej pojawiły się informacje o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu sieci przedszkoli „Pod Magnolią”, gdzie rzekomo zawyżano liczbę dzieci w placówkach, aby uzyskiwać nielegalne dotacje oświatowe z budżetu miasta. Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Krakowie ujawniło, że nielegalny proceder trwał przez kilka lat, a oskarżeni przyznali się do wyłudzeń, co skutkowało zamknięciem przedszkoli.

    Aktualnie śledztwo przeszło na wyższy szczebel, trafiając do krakowskiej prokuratury regionalnej. Jak donoszą media, urzędnicy z krakowskiego magistratu mieli przyznawać dotacje i zaniechać kontroli w zamian za korzyści majątkowe. Podejrzanych jest sześć osób – zarówno właściciele przedszkoli, jak i urzędnicy.

    Była wiceprezydent Krakowa pełniła swoją funkcję od lutego 2015 do listopada 2018 roku. Zrezygnowała z powodu wprowadzenia przepisów zakazujących członkom rodziny i partnerom władz gminnych pełnienia funkcji w spółkach gminnych. Po odwołaniu przez krótką chwilę pełniła funkcję dyrektora ds. ekonomicznych w Miejskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej.

    Katarzyna Ś. rozpoczęła pracę w miejskich strukturach jako kierownik biura dyrektora i rzecznik prasowy w Zarządzie Dróg i Komunikacji. Wcześniej, przez osiem lat, pracowała jako asystent parlamentarny posła Parlamentu Europejskiego Bogusława Sonika z PO.

  • w

    Po dobie poszukiwań znaleziono ciało Ewy Potok. Syn zmarłej oskarża policję o zaniedbanie (wiadomosci.wp.pl)

    Radosław Potok, syn zmarłej Ewy Potok, nie szczędził krytyki w kierunku Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Jego zdaniem mundurowi nie potrafią nawet namierzyć najnowszego smartfona, którym przed śmiercią posługiwała się jego matka. Po zgłoszeniu zaginięcia kobieta zmarła z wyziębienia, za co jej syn obwinia policję.

    Ciało Ewy Potok odnaleziono w sobotę w Kocmyrzowie pod Krakowem. Syn, Radosław Potok, zarzuca funkcjonariuszom liczne zaniedbania i błędy w działaniach. Ewa Potok przez cały czas miała włączony telefon, leżąc w śnieżnej zaspie ze złamaną nogą. Należy zaznaczyć, że poszkodowana spędziła tam prawie dobę, zanim zdołano namierzyć jej lokalizację.

    Ratownicy, strażacy i policjanci rozpoczęli poszukiwania o godzinie 18:00. Jednak pomimo aktywnego telefonu policja przez blisko 24 godziny nie potrafiła namierzyć miejsca pobytu wyziębionej kobiety. Syn twierdzi, że matka kontaktowała się z nim wielokrotnie, próbując przekazać informacje o swoim położeniu.

    Dodaje też, że odbył z matką kilkanaście rozmów, a policja nie mogła jej namierzyć. Tester, który miał namierzyć sygnał z telefonu, dotarł dopiero o godzinie 22:00, lecz całą akcję rozpoczęto o godzinie 18:00.

    Radosław Potok oskarża też policję o brak chęci do sprawdzania nagrań z monitoringu, które mogłyby przyspieszyć poszukiwania.

    Prokuratura poinformowała, że prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Ponadto zaznaczyła, że śmierć kobiety nastąpiła z powodu wyziębienia.

  • w

    Udając policjantów, okradali mieszkania w Krakowie i na Śląsku (cowkrakowie.pl)

    Policjanci z Krakowa aresztowali grupę osób na terenie Prądnika Czerwonego. Jak ustalono, sprawcy podszywali się pod funkcjonariuszy, aby tłumić czujność swoich ofiar, a następnie dokonywali rozbojów.

    W grudniu kilku mężczyzn wtargnęło do mieszkania na jednym z osiedli w Krakowie. Jak informują władze, mężczyźni udawali funkcjonariuszy policji i posługiwali się sfałszowanymi legitymacjami. Mało tego, jednego z mieszkańców nawet zakuli w kajdanki.

    Udając policjantów przeprowadzających czynności służbowe, sprawcy dokładnie przeszukali całe mieszkanie. Ich łupem padła gotówka, pendrive z portfelem kryptowalut, monety kolekcjonerskie i telefony komórkowe. Pokrzywdzony mieszkaniec, gdy zorientował się, że został oszukany, zgłosił sprawę prawdziwym mundurowym.

    Policja informuje, że zatrzymani sprawcy to mieszkańcy województw śląskiego i małopolskiego. Grupa jest częściowo związana ze środowiskiem pseudokibiców, a do tego może się też zajmować handlem narkotykami.

    Dnia 9 stycznia – przy użyciu specjalistycznego sprzętu – policjanci dokonali nalotu na sześć mieszkań na terenie obu województw. W efekcie zatrzymano sześciu mężczyzn, którym postawiono zarzuty dotyczące rozboju i posiadania nielegalnych środków odurzających.

    Policja zabezpieczyła łącznie prawie 1 kg marihuany, 2 gr amfetaminy, a także gotówkę w postaci 5500 zł oraz 400 euro. Ponadto, skonfiskowano niebezpieczne narzędzia, takie jak maczety, toporki, kije bejsbolowe i łomy. Grupę aresztowano na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa całej szóstce grozi do 15 lat za kratkami.

  • w

    Akt wandalizmu na terenie Muzeum KL Plaszow. Zdewastowano nagrobek Sary Szenirer (www.tvp.info)

    Policjanci prowadzą śledztwo w sprawie zniszczenia pomnika, którego dokonano na terenie Muzeum KL Plaszow. Jak informuje muzeum, obiekt zdewastowano w pobliżu Szarego Domu, gdzie znajdował się symboliczny nagrobek Sary Szenirer.

    Jak relacjonuje podkom. Piotr Szpiech, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, w poniedziałek, 15 stycznia, służby otrzymały zgłoszenie o uszkodzeniu jednego z pomników w muzeum. Krakowscy funkcjonariusze zabezpieczyli teren i zajęli się identyfikacją sprawców tego aktu wandalizmu. Wstępne doniesienia sugerują, że do zniszczenia pomnika wandale mogli bezprawnie użyć koparki, która była zaparkowana w pobliżu.

    Muzeum KL Plaszow potwierdziło dewastację symbolicznego nagrobka Sary Szenirer, który mieści się na obszarze Muzeum KL Plaszow obok Szarego Domu. Ponadto, naruszono też oznaczenia granic cmentarzy żydowskich na terenie byłego obozu Plaszow. Placówka zachęca świadków zdarzenia do kontaktu z muzeum albo policją.

    Sara Schenirer (1883-1935) była polsko-żydowską nauczycielką i pionierką żydowskiej edukacji dla dziewcząt. Zmarła w 1935 roku w Krakowie, a jej szczątki spoczywają na cmentarzu Gminy Wyznaniowej w Krakowie. W 2004 roku na terenie byłego obozu Plaszow postawiono upamiętnienie, przypominające o jej pionierskiej roli jako Matki Izraela.

  • w

    Zakończono poszukiwania 60-latki z Krakowa. Policjanci natrafili na ciało kobiety (wiadomosci.wp.pl)

    W ostatnich dniach policja powiadomiła, że funkcjonariusze natrafili na zwłoki 60-latki z Krakowa, która zaginęła w drodze powrotnej z pracy. Przed zniknięciem miała skontaktować się z mężem, informując go, że przytrafił jej się wypadek i teraz leży w zaspie śniegowej. Od tego czasu ślad po niej zginął, a mundurowi wszczęli poszukiwania.

    Ciało 60-letniej kobiety zostało odkryte w sobotę na terenie miejscowości Luborzyca (pow. krakowski, woj małopolskie). Wiadomość opublikowała lokalna policja, zaznaczając, że zwłoki znaleziono w rejonie dzikich pól. Szczegóły zdarzenia udostępniono na profilu Małopolskiej Policji na Facebooku.

    W piątek około 14:30 na placu targowym Tomex w Krakowie, po zakończeniu pracy, 60-latka miała udać się autobusem w kierunku swojego miejsca zamieszkania. W domu czekali już na nią mąż i syn. Niestety, od tego momentu ślad po kobiecie się urwał, z racji czego policjanci przystąpili do intensywnych poszukiwań zaginionej.

    Należy dodać, że około godziny 17:30 w sobotę, pomimo że 60-latka nie dotarła do domu, jej mąż nawiązał z nią kontakt telefoniczny. Dowiedział się, że 60-latka, opuszczając autobus na przystanku, złamała nogę i leży w śniegowej zaspie. Niestety, policjanci nie zdołali ustalić jej dokładnej lokalizacji, co również utrudniło poszukiwania.

    W akcji poszukiwawczej wzięło udział 365 policjantów, a także funkcjonariusze SOK i grupy poszukiwawcze z OSP. Jak na tę chwilę nieznane są jeszcze okoliczności, które doprowadziły do śmierci 60-latki. Rzecznik krakowskiej komendy zaznaczył, że policja ustala przebieg i okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

  • w

    SCT w Krakowie dopiero w 2025 roku? Miasto pracuje nad nową uchwałą (legaartis.pl)

    Wiceprezydent Krakowa, Andrzej Kulig, zatwierdził decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. A to oznacza, że planowana Strefa Czystego Transportu w Krakowie nie wejdzie w życie od lipca bieżącego roku. Jednak należy zaznaczyć, że postanowienie sądu nie jest jeszcze prawomocne. Aczkolwiek Kulig oznajmił, że nie będzie odwoływać się od wyroku, ponieważ oczekiwanie na decyzję sądu drugiej instancji byłoby zbyt czasochłonne.

    Wiceprezydent przedstawił jednak alternatywę, sugerując opracowanie nowej uchwały dotyczącej SCT, bazując na uwagach sądu dotyczących unieważnionej uchwały. Nowa propozycja, planowana na 2025 rok, będzie poddana szczegółowej konsultacji z mieszkańcami.

    Wojewódzki Sąd Administracyjny pozytywnie rozpatrzył skargę wojewody małopolskiego, unieważniając uchwałę o SCT. Przypomnijmy, że uchwała zakładała utworzenie tej strefy w całym Krakowie i miała wdrożyć ją w lipcu br. Niemniej sąd zauważył nieprecyzyjne określenie granic SCT, a także brak wskazania miejsc, gdzie osoby spoza Krakowa mogłyby zaparkować pojazdy, które nie są zgodne z wymaganiami SCT.

    Przedstawiciele miasta zapowiadają przygotowanie nowej uchwały, stosując się do uwag przedstawionych przez sąd. Pomimo tych opóźnień wiceprezydent Andrzej Kulig zaznacza, że taka strefa w Krakowie nadal jest potrzebna i powinna zostać wprowadzona jak najszybciej. Prace nad nową uchwałą rozpoczną się po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia decyzji sądu.

  • w

    Uchwała o Strefie Czystego Transportu unieważniona przez krakowski sąd (wiadomosci.onet.pl)

    Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie podjął decyzję o unieważnieniu uchwały Rady Miasta Krakowa dotyczącej wprowadzenia Strefy Czystego Transportu. Decyzję podjęto ze względu na skargę, jaką złożyli wojewoda małopolski oraz dwie osoby prywatne.

    W czwartek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrzył skargi byłego wojewody małopolskiego Łukasza Kmity oraz dwóch osób prywatnych, Bartłomieja Krzycha i Radosława Zająca. Skargi dotyczyły uchwały radnych miasta wprowadzającej Strefę Czystego Transportu.

    Pomimo odrzucenia skarg mieszkańców, sąd uwzględnił skargę wojewody. A to z kolei doprowadziło do decyzji o unieważnieniu całej uchwały o SCT.

    W uzasadnieniu swojej decyzji wojewoda małopolski przedstawił wątpliwości co do zgodności zapisów uchwały miejskiej z ustawą z 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Zarzucił radzie miasta m.in. niewystarczające określenie granic obszaru SCT i brak regulacji dotyczących organizacji ruchu w tej strefie. Co więcej, rada została też oskarżona o naruszenie konstytucyjnych praw i wolności obywatelskich, takich jak wolność poruszania się czy równość wobec prawa.

    Bartłomiej Krzych argumentował, że jako mieszkaniec Wieliczki nie będzie w stanie skorzystać z najbliższego parkingu Park&Ride, węzła autostradowego ani najbliższego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

  • w

    Lekarze popierają SCT w Krakowie. Ich zdaniem można uratować nawet 300 osób rocznie (swiatoze.pl)

    Koalicja Lekarzy i Naukowców na rzecz Zdrowego Powietrza wysunęła apel w stronę Rady Miasta Krakowa, aby utrzymać Strefę Czystego Transportu (SCT) w celu ochrony zdrowia mieszkańców. Lekarze podkreślają, że SCT ma kluczowe znaczenie dla redukcji zgonów związanych z emisją z transportu i może zmniejszyć śmiertelność nawet o 300 przypadków rocznie.

    Apel skierowany do Rady Miasta podkreśla, że SCT odgrywa kluczową rolę w ochronie zdrowia i życia mieszkańców Krakowa. Aktualnie Kraków przekracza dopuszczalne stężenia NO2, które już czterokrotnie przekraczają zalecenia WHO. Z kolei działania zmniejszające emisję tlenków azotu mogą znacznie zredukować liczbę zgonów z przyczyn naturalnych, szczególnie w określonych dzielnicach.

    Lekarze wskazują również na negatywne skutki oddychania zanieczyszczonym powietrzem, takie jak związki między emisją spalin a astmą, przewlekłymi chorobami płuc, incydentami sercowo-naczyniowymi oraz problemami koncentracji u dzieci i młodzieży. Na zanieczyszczenia szczególnie narażone są kobiety w ciąży, dzieci i osoby starsze z chorobami przewlekłymi.

    Badacze stworzyli też mapę, która pokazuje, że można uniknąć przedwczesnych zgonów dzięki wprowadzeniu SCT.

    Koalicja Lekarzy i Naukowców przygotowała opracowanie uzasadniające potrzebę wprowadzenia Strefy Czystego Transportu w polskich miastach. Naukowcy przekonują, że działania na rzecz redukcji emisji są konieczne z punktu widzenia zdrowia. Jednak obecnie planowane wdrożenie SCT do Krakowa zmaga się z opóźnieniem z powodu władz miasta.

  • w

    Krakowska KAS wystawiła na licytację dwa samochody sportowe (gazetakrakowska.pl)

    Dzisiaj o godzinie 11:00 Urząd Skarbowy Kraków-Krowodrza przeprowadzi licytacje dwóch samochodów marki Porsche: Panamera i Cayenne. Licytacje organizowane są przez Krajową Administrację Skarbową, oferując towary i nieruchomości w atrakcyjnych cenach. W licytacji może wziąć udział każdy, kto wpłaci wadium.

    W poprzednim roku urząd w Zakopanem sprzedawał Bentleya, a Urząd Skarbowy w Nowym Targu licytował Porsche Panamera GTS.

    Obecna licytacja samochodów Panamera i Cayenne odbędzie się 10 stycznia o godzinie 11:00 w siedzibie Urzędu Skarbowego Kraków-Krowodrza przy ulicy Łokietka 20 w Krakowie. Cena wywoławcza wynosi niecałe 210 tysięcy złotych za Panamerę i prawie 200 tysięcy złotych za Cayenne. Oba auta wyprodukowano w 2015 roku.

    Urzędy skarbowe przeprowadzają licytacje ruchomości oraz nieruchomości w ramach egzekucji. Proces ten opiera się na przepisach Ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, a uzyskane środki ze sprzedaży służą do pokrycia zaległości podatkowych, opłat i składek.

    W przypadku sprzedaży mienia odbywają się dwie licytacje. Jeżeli pierwsza licytacja nie zostanie sfinalizowana, to na drugiej można nabyć dany przedmiot za połowę jego wartości. Urzędy skarbowe obecnie pełnią funkcję wyspecjalizowanych organów egzekucyjnych, które mogą sprzedać mienie za pośrednictwem przetargu ofertowego lub bezpośrednio.

    Warunkiem uczestnictwa w licytacji jest wpłata wadium. Środki te stanowią zabezpieczenie dla organizatora licytacji i są sygnałem poważnego zainteresowania ze strony potencjalnego nabywcy.

  • w

    Sprowadzali osoby niepełnosprawne z zagranicy i zmuszali je do żebractwa w Małopolsce (gazetakrakowska.pl)

    Krakowska prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie handlu ludźmi. W sprawie oskarżeni są Timur M. i Luminita B., którzy sprowadzali osoby niepełnosprawne z zagranicy do Krakowa i innych miejsc w Małopolsce, a tam zmuszali ich do żebractwa. Pokrzywdzonych umieszczono w Fundacji La Strada w Katowicach.

    Na przesłuchaniu, które miało miejsce 20 grudnia 2023 roku, Timur M. i Luminita B. usłyszeli zarzuty o współpracy przy systematycznym handlu ludźmi w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Działalność przestępców ograniczała się do obszaru Krakowa i innych miejscowości Małopolski. Oskarżeni pozyskiwali ze swojego biznesu stały dochód.

    Jak tłumaczy rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Janusz Kowalski, oskarżeni wykorzystywali niepełnosprawność osób sprowadzanych z innego kraju. Osoby te były potem zmuszane do żebractwa w Polsce. Sprawcy zarabiali zarówno na kalectwie obcokrajowców, jak i wykorzystywali ich barierę językową.

    Pomimo stawianych zarzutów podejrzani nie przyznali się do popełnionych czynów i skorzystali z prawa odmowy wyjaśnień. Decyzją prokuratora, 20 grudnia 2023 roku zastosowano wobec nich środki zapobiegawcze i zabezpieczono ich mienie o wartości 20 tys. euro i 21 tys. złotych.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.