Przed Sądem Rejonowym w Łodzi trwa proces neurolog z Gdańska oskarżonej o stalking i nękanie. Kobieta przez dwa miesiące miała wysyłać dziesiątki wiadomości dziennie do aktorów z Łodzi. W SMS-ach pojawiały się wulgarne wyzwiska oraz brutalne groźby, w tym zapowiedzi okaleczenia i pozbawienia życia. Sprawa wzbudza duże emocje ze względu na skalę agresji i charakter wiadomości.
Konflikt rozpoczął się, gdy aktor Rafał Dąbrowski próbował zakończyć relację z lekarką. Mężczyzna powiedział jej, że zakochał się w aktorce – Magdalenie Drewnowskiej. Jak później ustalono, nie była to prawda, a jedynie pretekst do zerwania. Informacja ta doprowadziła jednak do eskalacji sytuacji i rozpoczęcia nękania.
Według zeznań aktorki, lekarka wysyłała jej nawet kilkanaście SMS-ów dziennie, w których groziła, poniżała i oczerniała ją w oczach znajomych. Wiadomości zawierały wulgarne treści, takie jak „wydłubię ci oczy” czy „oskalpuję i wepchnę w pi… żarówkę”, a także sugestie, że aktorka zdobyła pracę „przez d..ę”.
Kobieta miała także wysyłać zdjęcia, na których ukazywała swoje luksusowe życie, pisząc, że jest laską i zapowiadać, że „zniszczy” swoją rywalkę. Poszkodowana przyznała, że obawiała się również o bezpieczeństwo swoich nieletnich dzieci, ponieważ sprawczyni znała jej adres.
Po tym, jak lekarka zagroziła, że pojawi się na spektaklu, w którym aktorka miała grać z jej byłym partnerem, i wyrządzi jej krzywdę, aktorka zgłosiła sprawę na policję. Lekarka została zatrzymana i objęta dozorem oraz zakazem kontaktu z pokrzywdzonymi.
W toku postępowania przesłała przeprosiny i zaproponowała zadośćuczynienie finansowe. Jednak zdaniem ofiary było to celowe działanie, aby poprawić swoją sytuację procesową.
Kolejna rozprawa odbędzie się 8 czerwca.


