Stołeczni policjanci zatrzymali 11 osób powiązanych ze środowiskiem pseudokibiców jednego z warszawskich klubów piłkarskich. Śledczy uważają, że mają one związek z pożarem hali magazynowej przy ul. Kłobuckiej, do którego doszło 24 lutego. Pięć osób usłyszało już zarzuty.
Z ustaleń wynika, że grupa mężczyzn przyszła w okolice aresztu, aby świętować urodziny osadzonego kolegi. Odpalali race i petardy, jednak używali ich bez odpowiedniego nadzoru. W pewnym momencie ogień wymknął się spod kontroli i objął budynek magazynowy wraz z przechowywanym tam mieniem.
W wyniku pożaru zniszczone zostały m.in. elektronarzędzia, maszyny specjalistyczne oraz inne materiały składowane w hali. Straty oszacowano na około 188 tysięcy złotych. Policjanci z Ursynowa zabezpieczyli monitoring i przeprowadzili oględziny, co pozwoliło wytypować podejrzanych.
Pięciu mężczyzn w wieku od 32 do 45 lat usłyszało zarzuty sprowadzenia bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia w wielkich rozmiarach. Zastosowano wobec nich dozór policyjny oraz zakaz kontaktowania się ze sobą i świadkami. Grozi im do 8 lat więzienia, a z uwagi na chuligański charakter czynu kara może zostać zaostrzona.


