Zakończyły się przesłuchania kierowców zatrzymanych po tragicznym wypadku, do którego doszło na ulicy Grochowskiej w Warszawie. Prokuratura zdecydowała o przedstawieniu zarzutów zarówno kobiecie, jak i mężczyźnie prowadzącym pojazdy uczestniczące w zdarzeniu.
Do wypadku doszło w poniedziałek po południu na skrzyżowaniu Grochowskiej z Zamieniecką, w rejonie placu Szembeka. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe, a jeden z nich wjechał w pieszych. Cztery osoby trafiły do szpitala, jednak życia sześcioletniego chłopca nie udało się uratować.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe. Jak potwierdzono, śledczy dysponują nagraniem z miejskiego monitoringu, na którym wyraźnie widać przebieg zdarzenia. Materiał ten jest jednym z kluczowych dowodów w sprawie.
Zarzuty usłyszeli 28-letnia kierująca fordem oraz 48-letni kierowca toyoty. Prokuratura uznała, że oboje nie zachowali wymaganej ostrożności w ruchu drogowym. Kobieta przyznała się do winy, a mężczyzna odmówił składania wyjaśnień. Prokurator nie zdecydował o zastosowaniu wobec nich środków zapobiegawczych.


