Fala silnych mrozów zafundowała wielu właścicielom domów prawdziwy szok finansowy. Jeden z mieszkańców Trójmiasta zapłacił ponad 2,2 tys. zł za miesięczne ogrzewanie gazowe, mimo ocieplonego domu i sprawnej instalacji. Opłata obejmuje okres, gdy temperatura przez wiele dni spadała nawet do minus 20 stopni.
Zużycie gazu wzrosło o niemal 20 procent w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Piec pracował niemal bez przerwy, aby utrzymać w domu temperaturę około 21°C.
Ponadto, dodatkowym problemem okazała się instalacja fotowoltaiczna, która zimą praktycznie nie produkowała energii. Panele były zasypane śniegiem, przez co plan oszczędnościowy przestał działać. A to jeszcze bardziej przyczyniło się do wysokiego rachunku za prąd.
Właściciel domu podkreśla, że kilka tygodni silnych mrozów wystarczyło, aby całkowicie zmienić roczne koszty utrzymania budynku. Obawia się, że kolejna taka fala chłodów przyniesie równie dotkliwe wydatki.


