Na gdyńskich Karwinach wybuchło oburzenie po nagłej likwidacji placu zabaw przy ulicy Staffa. Mieszkańcy informują, że urządzenia zostały zdemontowane praktycznie z dnia na dzień. W miejscu popularnego obiektu pozostały jedynie elementy konstrukcyjne.
Rodzice i mieszkańcy nie kryją frustracji, wskazując, że był to największy plac zabaw w okolicy. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze krytykujące decyzję władz miasta. Niektórzy ironicznie określili ją jako „prezent” dla mieszkańców.
Urzędnicy tłumaczą, że rozbiórka była konieczna ze względów bezpieczeństwa. Przeprowadzona ekspertyza wykazała, że konstrukcje były w złym stanie technicznym i mogły stanowić zagrożenie dla dzieci. Zapewniają jednocześnie, że plac zabaw zostanie odbudowany.
Na razie jednak nie ma konkretnych terminów ani pełnego finansowania inwestycji. Rada dzielnicy planuje przeznaczyć około 100 tysięcy złotych na nowe urządzenia, ale mieszkańcy obawiają się, że to za mało. Część osób liczy, że rozwiązaniem będzie budżet obywatelski.


