Zapowiedź marszu organizowanego przez partię Grzegorza Brauna wywołała duże kontrowersje. Wydarzenie pod hasłem „Polska za pokojem” ma odbyć się 11 kwietnia w Gdańsku. Organizatorzy planują rozpoczęcie zgromadzenia przed Muzeum II Wojny Światowej.
Partia zachęca do udziału, podkreślając hasła związane z pokojem, suwerennością i wartościami narodowymi. Podobne wydarzenie odbyło się wcześniej w Warszawie, a teraz KKP zamierza zgromadzić uczestników na północy Polski. Start zaplanowano na godzinę 13:00.
Na zapowiedź szybko zareagował dyrektor muzeum, który wyraził zdecydowany sprzeciw wobec wyboru lokalizacji. W ostrym oświadczeniu zarzucił liderowi ugrupowania m.in. negowanie istnienia komór gazowych w Auschwitz oraz wspieranie działań Rosji wobec Ukrainy. Podkreślił, że takie poglądy stoją w sprzeczności z historią miejsca.
Dyrektor przypomniał również, że plac przed muzeum upamiętnia ofiary II wojny światowej, w tym osoby zamordowane w komorach gazowych i spalane w krematoriach. W jego ocenie organizowanie tam wydarzeń o takim charakterze jest niedopuszczalne.
Sprawa wywołała szeroką debatę publiczną.
Władze muzeum zapowiadają, że w przypadku naruszenia prawa podczas zgromadzenia będą oczekiwać zdecydowanej reakcji służb. Chodzi m.in. o przeciwdziałanie ewentualnym treściom negacjonistycznym lub godzącym w pamięć ofiar. Ostateczna decyzja co do przebiegu wydarzenia będzie należeć do odpowiednich instytucji.



O jakich wartościach mówi Braun.
Przecież to ruska onuca