Dramatyczne wydarzenia rozegrały się 7 maja w podwarszawskim Raszynie, gdzie doszło do zabójstwa kobiety pochodzenia wietnamskiego. Według ustaleń śledczych sprawcą miał być jej 67-letni partner. Tragedia rozegrała się w domu jednorodzinnym przy ulicy Mokrej.
W chwili zdarzenia w budynku znajdowała się dwójka dzieci, które po przybyciu służb zostały objęte opieką. Policjanci odkryli w domu ciało kobiety, natomiast podejrzany zdążył wcześniej uciec z miejsca zbrodni. Okolica została natychmiast odgrodzona przez funkcjonariuszy, a na miejscu pojawiły się liczne patrole policji i ratownicy medyczni.
Zgłoszenie do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęło około godziny 16:30. Po otrzymaniu informacji o zagrożeniu życia uruchomiono szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą. W działania zaangażowano policjantów z Pruszkowa, funkcjonariuszy Komendy Stołecznej Policji, oddziały prewencji oraz kontrterrorystów z Warszawy.
Wieczorem znaleziono ciało poszukiwanego 67-latka, które leżało na cmentarzu w Prażmowie. Policja prowadzi intensywne czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg tragedii oraz motywy działania sprawcy.
Na miejscu przez wiele godzin pracowali śledczy i technicy kryminalistyki. Mieszkańcy okolicy relacjonowali, że ulica została całkowicie zablokowana, a teren zabezpieczono policyjnymi taśmami i parawanami. Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością, ponieważ wcześniej okolica uchodziła za spokojną i bezpieczną.


