Więcej wpisów

  • w

    Liczne progi zwalniające na ul. Wilanowskiej. Kierowcy narzekają, że niszczą ich samochody (www.radiowroclaw.pl)

    Ulica Wilanowska, która biegnie w kierunku nowo wybudowanego Aquaparku na wrocławskim Zakrzowie, zmusza kierowców do nieustannego zwalniania. Powodem jest duża liczba progów zwalniających.

    Mieszkańcy osiedla muszą teraz pokonywać aż sześć progów zwalniających na odcinku drogi, który liczy jedynie 380 metrów. Wielu niezadowolonych kierowców zastanawia się nad sensem takiego rozwiązania.

    Wypowiedzi mieszkańców podkreślają frustrację związaną z nadmierną liczbą progów zwalniających, które uważają za uciążliwe i szkodliwe dla ich pojazdów. Zaznaczają, że w niektórych miejscach progi zamontowane są w odstępach 50 metrów.

    Magistrat informuje, że progi zwalniające zostały zainstalowane jako część inwestycji związanej z budową Aquaparku, aby zwiększyć bezpieczeństwo, zwłaszcza dla dzieci korzystających z obiektu oraz w związku z ruchem pieszych w okolicy.

    Ponadto, dodaje, że planowane są także dalsze zmiany, które obejmą zamianę parkingu dla pojazdów ciężarowych na parking dla osób odwiedzających park wodny.

  • w

    Policja użyła paralizatora podczas interwencji. Mężczyzna zmarł, a mundurowi zostali zatrzymani (tvn24.pl)

    Na wniosek prokuratury zatrzymano dwóch policjantów z Inowrocławia, a następnie wszczęto wobec nich procedurę wydalenia ze służby. Okazało się, że w trakcie interwencji funkcjonariusze potraktowali paralizatorem agresywnego mężczyznę, co doprowadziło do jego hospitalizacji i późniejszego zgonu.

    Interwencja policji miała miejsce w środę w Inowrocławiu. Mężczyzna, który demolował mieszkanie i wyrzucał meble przez okno, przejawiał agresywne zachowanie. Policjanci poinformowali, że leżał na podłodze i nie można było nawiązać z nim kontaktu. W pewnym momencie stał się agresywny, w związku z czym użyli chwytów obezwładniających i paralizatora. Następnie stracił przytomność.

    Policjanci zaczęli go reanimować, a po przyjeździe karetki trafił do szpitala, gdzie niedługo po tym zmarł.

    Dwaj policjanci zostali zatrzymani na polecenie prokuratury. Wszczęto też wobec nich postępowanie dyscyplinarne i procedurę wydalenia ze służby. Nagrania z kamer policji sugerują, że przekroczyli uprawnienia.

    Śledztwo prokuratorskie ma ustalić, czy śmierć mężczyzny była wynikiem działania policji i niewłaściwie przeprowadzonej interwencji. Istotne będą wyniki sekcji zwłok, które zostały zlecone przez prokuraturę.

  • w

    Skandaliczne działania Poczty Polskiej. Przesyłka z żywymi pszczołami od trzech dni zalega w WER Warszawa (www.fakt.pl)

    Paczka zawierająca pszczoły jest już od trzech dni trzymana w sortowni w Warszawie, co sprawia problem pszczelarzowi, który nie może jej odnaleźć. Poczta Polska obiecała, że zajmie się tą sytuacją, ale do dzisiaj nie poinformowała pszczelarza o postępach w tej sprawie.

    Paczka z żywymi pszczołami już od trzech dni przebywa w sortowni, co może skończyć się śmiercią tych owadów. I pomimo że pszczelarz otrzymał informacje o lokalizacji paczki w WER Warszawa, nie ma pewności co do czasu jej dostarczenia. Ponadto, Poczta Polska nie odpowiada na wielokrotne prośby ze strony pszczelarza.

    Media próbowały nawiązać kontakt z biurem prasowym Poczty Polskiej, ale bezskutecznie – występuje całkowity brak komunikacji ze strony instytucji odpowiedzialnej za przesyłki.

    Opinie internautów również świadczą o podobnych problemach z dostawą przesyłek przez Pocztę Polską. Ludzie natrafiają na trudności w wysyłaniu i otrzymywaniu przesyłek, które przez wiele dni zalegają w warszawskim Węźle Ekspedycyjnym Rejonowym.

  • w

    Donald Tusk o podniesieniu płacy minimalnej i propozycji minister pracy (www.rmf24.pl)

    Donald Tusk zapewnił o podwyższeniu płacy minimalnej zgodnie z inflacją, czyli o około 5 proc. Jednocześnie odrzucił spekulacje dotyczące wypowiedzi minister pracy, Agnieszki Dziemianowicz-Bąk.

    Na spotkaniu w Białymstoku Tusk odpowiedział na kwestie dotyczące planowanej podwyżki płacy minimalnej, która wzbudziła niepokój wśród przedsiębiorców. Minister pracy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, wywołała zaniepokojenie wśród przedsiębiorców, sugerując, że płaca minimalna zostanie podniesiona do 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

    Premier Tusk zaznaczył, że choć Polacy chcą zarabiać więcej, rząd musi uważać na wpływ podwyżki płacy minimalnej na firmy, zwłaszcza na małe przedsiębiorstwa.

    Tusk potwierdził, że płaca minimalna wzrośnie zgodnie z ustawą, a więc o około 5 proc., unikając „wyższego skoku”. Dodał, że minister Dziemianowicz-Bąk ma lewicową wrażliwość i chciałaby pomagać wszystkim. Jednak w tej kwestii przedsiębiorcy powinni czuć się bezpiecznie.

  • w

    Napadł na kobietę na ulicy Floriańskiej. Krakowska policja apeluje o pomoc w identyfikacji podejrzanego (cowkrakowie.pl)

    Komenda Policji w Krakowie ponownie zwraca się z prośbą o wsparcie w identyfikacji mężczyzny podejrzanego o popełnienie przestępstwa. Funkcjonariusze rozpowszechnili jego wizerunek wśród lokalnych mediów, mając nadzieję na pomoc ze strony społeczności w zidentyfikowaniu sprawcy.

    Wydarzenie miało miejsce rankiem 14 kwietnia 2024 roku na ulicy Floriańskiej. Mężczyzna wraz z towarzyszącą mu kobietą zaatakowali inną kobietę, używając wobec niej przemocy fizycznej. Uderzyli ofiarę w głowę, narażając ją na utratę zdrowia lub życia.

    W trakcie prowadzonego dochodzenia policja zabezpieczyła zdjęcie, na którym widnieje wizerunek jednego z podejrzanych. Niemniej jednak, pomimo podejmowanych działań, nie udało się dotychczas ustalić personaliów tej osoby.

    Policja apeluje do mieszkańców Krakowa, aby osoby posiadające jakiekolwiek informacje na temat podejrzanego skontaktowały się z Komisariatem Policji I w Krakowie pod numerem telefonu 47-83-52-914. Można też skorzystać z adresu mailowego [email protected].

    Wszelkie informacje będą traktowane poufnie.

  • w

    Kandydat Konfederacji do europarlamentu nawołuje do stworzenia Ministerstwa Likwidacji Zielonego Ładu (dziennikzachodni.pl)

    Marcin Sypniewski skrytykował Ministerstwo Przemysłu podczas konferencji prasowej w Katowicach. Kandydat Konfederacji do Parlamentu Europejskiego zasugerował, aby przekształcić je w Ministerstwo Likwidacji Zielonego Ładu.

    Sypniewski argumentował, że Ministerstwo Przemysłu staje się komisją likwidacyjną przemysłu polskiego, kierując się planami transformacji energetycznej, które mogą szkodzić sektorowi węglowemu.

    Zdaniem Sypniewskiego brak konkretnych alternatyw energetycznych oraz zaawansowane plany likwidacji kopalń stwarzają poważne zagrożenie dla miejsc pracy i gospodarki w regionie śląskim.

    Kandydat zwrócił uwagę na istniejące tereny poprzemysłowe, które wymagają transformacji, podkreślając konieczność zapewnienia odpowiednich alternatyw zatrudnienia dla pracowników.

    Z tego względu uważa, że należy utworzyć Ministerstwo Likwidacji Zielonego Ładu, które byłoby bardziej adekwatną instytucją dla wspierania przemysłu polskiego.

  • w

    Badania drzew w Zakopanem. Eksperci sprawdzają, czy są odporne na silny wiatr (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Zakopanem prowadzone są badania drzew na terenach miejskich, aby uniknąć potencjalnych zagrożeń wynikających z ich osłabienia. Decyzję podjęto z powodu incydentów w trakcie Wielkiej Nocy, gdy powalone przez wichurę drzewa zabiły kilka osób.

    Badania obejmują 66 drzew, które zostały wytypowane na podstawie oceny wizualnej ich stanu. Ekspertyzy mają odpowiedzieć na pytanie, czy drzewa są w dobrym stanie, czy może stanowią zagrożenie.

    Wykonawca badań przeprowadza testy obciążeniowe, które pozwalają ocenić reakcję drzewa na siłę wiatru. Pod uwagę brane są także stan korony i wysokość drzewa. Wyniki testów pozwolą ocenić, czy drzewa są odporne na silny wiatr. Ponadto, badania wykorzystują też tomograf soniczny do oceny stanu wnętrza pnia drzewa.

    Jak na tę chwilę w trakcie badań stwierdzono osłabienie jednego ze świerków, którego system korzeniowy został uszkodzony w czasie prac ziemnych.

  • w

    Kibice Arki odwiedzili drużynę na treningu, aby „zmotywować” ją do działania przed meczem z GKS-em (wmeritum.pl)

    Kibice Arki Gdynia pojawili się na treningu swojej drużyny, która przygotowuje się do meczu z GKS-em Katowice. Powodem pojawienia się kibiców było zapewnienie zawodnikom odpowiedniej „motywacji” po przegranej z Lechią Gdańsk.

    Nagranie z treningu Arki Gdynia pokazuje zdecydowaną postawę kibiców, którzy nie szczędzą mocnych słów, nawołując graczy, aby maksymalnie zaangażowali się w nadchodzące spotkanie z GKS-em Katowice.

    Jeden z kibiców zaznaczał, że mecz z GKS-em to szansa na odrobienie klęski z Lechią Gdańsk. W związku z tym wymagał od zawodników pełnego poświęcenia, a także groził konsekwencjami dla tych, którzy nie wytrzymają tej presji.

    Inny fan wyrażał jeszcze większą determinację, wykrzykując, że teraz ważne są tylko zwycięstwa.

    Podczas „motywowania” zawodników kibice nie przebierali w słowach, uwalniając całe wiązanki różnorodnych wulgaryzmów.

    Na nagraniu można zauważyć, że niektórzy piłkarze Arki wyglądają na przerażonych całą sytuacją.

  • w

    Gdańska policja zatrzymała dwóch mężczyzn za posiadanie 1,5 tys. porcji narkotyków (dziennikbaltycki.pl)

    We wtorek policjanci z komisariatu przy ul. Platynowej w Gdańsku zatrzymali dwóch mężczyzn z 1,5 tys. porcji narkotyków. Obaj odpowiedzą teraz za posiadanie znacznej ilości środków odurzających. Grozi im do 10 lat więzienia.

    Kryminalni otrzymali informację, że w piwnicy przy ul. Biskupiej znajdują się narkotyki. Policjanci podjęli stosowne działania i około godziny 16:00 zatrzymali 28-latka z Gdańska. Znaleźli u niego amfetaminę, marihuanę oraz tabletki psychotropowe.

    Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków, a prokurator nałożył na niego dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe na 50 tys. zł.

    Tego samego dnia, późnym wieczorem, zatrzymano kolejnego mężczyznę. 24-latek z Gdańska został przyłapany z ponad 900 porcjami marihuany w swoim samochodzie.

    On również usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny i poręczenie majątkowe w wysokości 30 tys. zł.

    Za takie przestępstwo grozi do 10 lat więzienia.

  • w

    Brak informacji wprowadza w błąd kierowców na parkingu podziemnym przy Dworcu Metropolitalnym (radio.lublin.pl)

    Jeden z mieszkańców Lublina zgłosił problem związany z brakiem odpowiedniego oznakowania parkingu podziemnego przy Dworcu Metropolitalnym. Podczas wjazdu na parking nie dostrzegł żadnego regulaminu, a gdy wyjeżdżał, dowiedział się od pracownika, że korzystanie z parkingu wymaga posiadania biletu za przejazd środkiem transportu zbiorowego.

    Kierowca opisujący sytuację poinformował, że przy wjeździe na parking nie było żadnych informacji ani szlabanów, w związku z czym nie wiedział o konieczności posiadania biletu na transport publiczny.

    Natomiast inny kierowca skarżył się na niewłaściwe oznakowanie, zaznaczając, że ludzie mają trudności ze znalezieniem właściwych informacji. Wspomniał, że brak jasnych wskazówek powoduje problemy, zwłaszcza gdy ktoś tylko odstawia pasażera na dworzec i nie posiada biletu.

    Monika Fisz z ZTM wyjaśniła, że regulamin był dotychczas umieszczony w dwóch miejscach, ale już zajęto się poprawą tej sytuacji.

  • w

    Wyścigi Falubazu z Włókniarzem odwołane przez silną ulewę. Kibice niezadowoleni z decyzji organizatorów (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Mecz pomiędzy NovyHotel Falubazem Zielona Góra a Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa w ostatniej chwili został odwołany. Zawodnicy byli już gotowi do akcji, jednak w rywalizacji przeszkodziła im gwałtowna ulewa, która nagle zaczęła zalewać stadion.

    Wcześniej prognozy pogody sugerowały krótkotrwałe opady deszczu w Zielonej Górze, w związku z czym przykryto tor plandeką, aby chronić go przed ewentualnymi uszkodzeniami.

    Pomimo że przez większość dnia nie wystąpiła ani kropla deszczu, podczas próby toru nadciągnęły ciemne chmury. Niefortunnie, ulewa pojawiła się tuż przed planowanym wyścigiem, zmieniając tor w grzęzawisko. Wydarzenie zostało szybko odwołane.

    Niezadowoleni z tej decyzji byli kibice, którzy uważali, że jeśli plandeka zostałaby ściągnięta nieco później, można byłoby uniknąć tego problemu.

  • w

    Szczeciński naukowiec wynalazł biobójczą taśmę termoodporną. Pierwszy taki produkt na świecie! (gs24.pl)

    Dr. inż. Adrian Krzysztof Antosik z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego opracował samoprzylepną, bakteriobójczą i termoodporną taśmę. Wynalazek może być używany w różnych dziedzinach, takich jak motoryzacja, ciepłownictwo i medycyna. Projekt sfinansowało Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.

    W sumie zgłoszono trzy patenty na taśmy, które mają różne właściwości: jedna jest biobójcza, druga termoodporna, a trzecia łączy obie te cechy. Na świecie nie ma jeszcze takich produktów.

    Biobójcze właściwości taśmy wynikają z folii zawierającej olejki eteryczne, a klej silikonowy zapewnia odporność na temperatury do 300°C. Dzięki temu taśma może być używana w instalacjach fotowoltaicznych, gdzie wspomaga chłodzenie systemu.

    Taśma termoodporna jest przydatna w silnikach samochodowych i kominkach, gdzie uszczelnia miejsca połączeń instalacji. Elastyczność i wytrzymałość taśmy pozwalają na stosowanie jej w trudno dostępnych miejscach.

    Innowacyjne taśmy są efektem projektu SPECSIL, finansowanego przez NCBiR. Dr. inż. Antosik, wraz z zespołem naukowców, rozpoczął prace nad tym projektem w styczniu 2021 r. Obecnie prowadzone są rozmowy z polskimi firmami na temat wdrożenia taśm na skalę przemysłową.

  • w

    Oblężenie przed Urzędem Miejskim Poznania. Zakup miejsca w kolejce kosztuje nawet 800 zł (www.money.pl)

    W Poznaniu tworzą się długie kolejki przed urzędem miejskim, gdzie zbierają się kierowcy, aby wymienić prawa jazdy. Zainteresowanie tą procedurą jest tak ogromne, że Urząd Miasta Poznania musiał wyłączyć możliwość umawiania się na wizyty przez internet.

    Decyzja ta wynika z działań pośredników, którzy blokowali terminy, aby je potem sprzedawać online. Co więcej, wiele osób rezerwowało terminy, które nie były przeznaczone do obsługi wymiany zagranicznych praw jazdy, tym samym paraliżując pracę placówki. Pośrednicy próbowali handlować numerkami wymaganymi do rejestracji wizyty w urzędzie, żądając za nie nawet 800 zł.

    Należy zaznaczyć, że w połowie czerwca wchodzi w życie wymóg posiadania polskiego prawa jazdy przez taksówkarzy. Nowelizacja ta ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa pasażerów.

    Zakaz jazdy na zagranicznym prawie jazdy ma wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa, a możliwość wyrobienia polskiego dokumentu jest możliwa dopiero po pół roku obecności w kraju.

    Według Ubera ceny przejazdów mogą wzrosnąć o połowę, a z rynku może zniknąć nawet co dziesiąty taksówkarz, pomimo że dla wielu obcokrajowców przewóz osób jest głównym źródłem zatrudnienia po przyjeździe do Polski.

  • w

    Jedna z najbardziej zakorkowanych ulic Wrocławia zostanie zamknięta, aby nakręcić reklamę o mieście bez korków (www.tuwroclaw.com)

    Kilka miesięcy temu otwarto Aleję Wielkiej Wyspy we Wrocławiu, która jest jedną z najbardziej zakorkowanych ulic w mieście. Obecnie planowane jest jej zamknięcie w związku z reklamą Red Bulla, w której pojawi się bolid Formuły 1, aby umożliwić mu swobodny przejazd.

    Scena z udziałem bolidu ma zostać nagrana w najbliższą sobotę, z racji czego Aleja Wielkiej Wyspy na długim odcinku od Olszewskiego do Armii Krajowej zostanie zamknięta dla ruchu drogowego. Sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach będzie wyłączona, a ruchem będą kierować policjanci.

    Zamknięcie ulicy oznacza również przekierowanie autobusów komunikacji miejskiej na alternatywne trasy.

  • w

    Zgłosił się do szpitala, zmarł trzy godziny później. Lekarz rozpoznał przeziębienie, a nie pękniętego tętniaka (www.o2.pl)

    Do szpitala w Oświęcimiu zgłosił się 38-letni Mariusz, u którego lekarz Borys Z. zdiagnozował przeziębienie. Trzy godziny później mężczyzna zmarł w domu, ponieważ okazało się, że cierpiał z powodu pękniętego tętniaka aorty piersiowej.

    Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie 38-letniego Mariusza, uznając jego śmierć za nieszczęśliwy wypadek. Z decyzją prokuratora nie zgadza się żona zmarłego, Sylwia, która postanowiła wnieść skargę do sądu i Rzecznika Praw Pacjenta.

    Sąd nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy, w związku z czym wszczęto kolejne dochodzenie.

    Dramatyczna sytuacja rozpoczęła się w momencie, gdy Mariusz zgłosił się do poradni nocnej przy Szpitalu Powiatowym w Oświęcimiu. W trakcie badań został zdiagnozowany przez młodego lekarza, który stwierdził, że pacjent cierpi na przeziębienie. Z kolei Sylwia zaznacza, że jej mąż narzekał na znaczne osłabienie i ściskający ból w okolicy gardła.

    Po powrocie do domu Mariusz zaczął umierać, w związku z czym Sylwia rozpoczęła reanimację i wezwała pogotowie. Niestety było już za późno.

    Śledztwo w sprawie rzekomego błędu lekarskiego zostało umorzone. Szpital odmawia wypowiedzi na temat diagnozy postawionej przez lekarza. Natomiast na internecie można przeczytać wiele skarg związanych z lekarzem Borysem Z.

  • w

    Władze odebrały córeczkę rodzicom, bo urzędy nie chciały wydać dziecku aktu urodzenia (espresso.com.pl)

    Rodzice w regionie Kujawsko-Pomorskim przeżywają dramatyczną sytuację, która utrzymuje się już trzy lata. Ich córka, Cristina, nie posiada aktu urodzenia, z racji czego dziecko zostało odebrane przez władze i umieszczone pod opieką zastępczą. Pomimo ciągłych starań, rodzice nie mogą odzyskać dziecka ani uzyskać oficjalnego uznania swojego rodzicielstwa.

    Sprawa nabrała rozgłosu za pośrednictwem TikToka, gdy biznesmen i detektyw Tomasz Daroń wszczął śledztwo w tej sprawie. Cristina urodziła się w domu na terenie Austrii. Jednakże brak obecności lekarza uniemożliwił sporządzenie aktu urodzenia, co skomplikowało rejestrację dziecka.

    Po powrocie do Polski rodzice podejmowali próby rejestracji dziecka, ale napotykali na opór urzędów. Brak aktu urodzenia uniemożliwiał uzyskanie numeru PESEL oraz innych dokumentów. Ostatecznie dziecko zostało im odebrane i umieszczone w opiece zastępczej w Bydgoszczy.

    Rodzice od trzech lat walczą o uznanie swojego rodzicielstwa, zwracając się nawet do kardynała Konrada Krajewskiego. Ich determinacja jest nieustępliwa. Sytuacja stała się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy bydgoski detektyw, Tomasz Daroń, nagłośnił sprawę na TikToku, zyskując szerokie poparcie internautów.

    Po wielu miesiącach walki prokuratura okręgowa zleciła badania DNA, które potwierdziły macierzyństwo na rzecz Sylwii, matki Cristiny. Jednak mimo ustalenia macierzyństwa, prokuratura wydała akt urodzenia z fikcyjnymi rodzicami i nazwiskiem „Kowalska”. Ojciec nadal czeka na wyniki badań potwierdzających jego ojcostwo.

  • w

    Gruzini posługiwali się fałszywymi banknotami na stacjach paliw, wymieniając euro na złotówki (www.e-petrol.pl)

    Młodzi obywatele Gruzji wprowadzali fałszywe banknoty na stacjach paliw w północno-wschodniej Polsce. Posługiwali się banknotami o różnych nominałach, w tym 500 i 100 euro, a resztę otrzymywali w złotówkach.

    Od 4 marca mławska prokuratura i policja prowadzą śledztwo w sprawie wpuszczenia w obieg fałszywych banknotów. Postępowanie zostało wszczęte po zgłoszeniu przypadku przez jedną ze stacji paliw na terenie Mławy.

    Zarzuty popełnienia co najmniej 15 takich przestępstw postawiono dwóm obywatelom Gruzji, którzy przebywają już w areszcie śledczym w Działdowie. Mężczyźni częściowo przyznają się do winy, ale pomniejszają swoją rolę w tym przestępstwie.

    Kara za jedno takie przestępstwo przewiduje do 10 lat więzienia, lecz łącznie można ją podwyższyć do 30 lat. Prokuratura nie wyklucza dalszych zatrzymań w tej sprawie.

    Prokurator Rejonowy w Mławie wyjaśnił, że mężczyźni działali głównie w nocy, odwiedzając stacje paliw, szczególnie należące do głównych sieci. A tam puszczali w obieg banknoty wysokich nominałów, oczekując reszty w legalnej walucie polskiej, narażając na straty ajentów lub właścicieli stacji.

  • w

    Łoś wskoczył przez okno do liceum w Krakowie. 50-latek został ranny, zwierzę nie przeżyło (www.rmf24.pl)

    W czwartek doszło do nietypowej sytuacji w Krakowie. W pewnym momencie przez okno liceum wskoczył łoś, rozbijając szybę. W wyniku zdarzenia odłamki szkła raniły 50-letniego mężczyznę.

    Niecodzienny incydent miał miejsce 23 maja po godzinie 17:00 w liceum przy ul. Ślusarskiej w dzielnicy Zabłocie. Jak podaje RMF FM, do budynku wtargnął łoś, który wskoczył przez okno na parterze. W środku odbywały się zajęcia, w których brało udział około 50 osób.

    W wyniku zdarzenia wszystkie osoby zostały ewakuowane. Ponadto, incydent doprowadził do obrażeń u 50-latka, który został zraniony odłamkami szkła. Mężczyzna z urazem głowy i ręki trafił do szpitala.

    Pomimo interwencji służb ratowniczych, łoś nie przeżył wypadku. Jak na tę chwilę nie ustalono jeszcze, w jaki sposób zwierzę dostało się do centrum miasta. Na miejscu pojawił się również weterynarz, aby zająć się sytuacją.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.