Prokuratura Okręgowa w Warszawie rozpoczęła śledztwo dotyczące działalności federacji Gromda Fight Club. Śledczy analizują materiały publikowane przez osoby związane z organizacją, które według wstępnych ustaleń mogą zawierać treści o charakterze ksenofobicznym i rasistowskim. Sprawa nabrała rozgłosu po brutalnym pobiciu pary młodych Ukraińców we Wrocławiu, w które miał być zamieszany jeden z zawodników federacji.
Jak przekazała prokuratura, analizowane publikacje są skierowane przede wszystkim przeciwko osobom narodowości ukraińskiej, a także imigrantom z krajów Afryki i Azji oraz przedstawicielom innych ras. Śledczy sprawdzają również, czy zamieszczane materiały nie propagowały przemocy oraz ideologii ekstremistycznych. Oficjalne śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w środę.
Do postępowania doprowadziły także wydarzenia z Wrocławia, gdzie pobita została para obywateli Ukrainy. W związku z tym zdarzeniem zatrzymano dwóch mężczyzn. Jednym z nich jest 45-letni zawodnik Gromdy, któremu grozi do 7,5 roku więzienia. Drugiemu zatrzymanemu, 27-letniemu mężczyźnie, grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Federacja Gromda odniosła się do medialnych doniesień za pośrednictwem swojego przedstawiciela Mariusza Grabowskiego. Zaprzeczył on, aby organizacja miała jakikolwiek związek z pobiciem Ukraińców. Jednocześnie śledczy nadal analizują publikacje zamieszczane w mediach społecznościowych, w których pojawiały się m.in. wpisy dotyczące migrantów oraz zdjęcia zawodników z młotami i pałkami.
Postępowanie ma wyjaśnić, czy działalność prowadzona w internecie mogła naruszać przepisy prawa dotyczące nawoływania do nienawiści oraz propagowania przemocy. Na obecnym etapie śledztwa prokuratura nie informuje o ewentualnych zarzutach wobec przedstawicieli federacji w związku z publikowanymi materiałami. Analiza zgromadzonych dowodów wciąż trwa.
fot. GROMDA /Facebook

