W Hiszpanii zatrzymano 24-letniego obywatela Polski podejrzanego o kierowanie grupą przestępczą zajmującą się oszustwami metodą „na wnuczka”. Mężczyzna miał pełnić jedną z kluczowych ról w tzw. mafii wnuczkowej, która wyłudzała pieniądze od starszych osób w całym kraju. Sprawa ma charakter międzynarodowy i była prowadzona od wielu miesięcy.
Przełom w śledztwie nastąpił w ubiegłym tygodniu, kiedy policjanci z Krakowa uzyskali nowe informacje dotyczące miejsca pobytu poszukiwanego. Trop doprowadził funkcjonariuszy do Barcelony, gdzie 11 czerwca doszło do zatrzymania. Operacja była efektem współpracy polskich i hiszpańskich służb, wspieranych przez oficera łącznikowego.
Mechanizm działania grupy polegał na telefonicznym kontaktowaniu się z ofiarami, głównie seniorami. Przestępcy podszywali się pod członków rodzin lub funkcjonariuszy, wyłudzając oszczędności życia pod pretekstem pilnej pomocy. Śledczy ustalili, że zatrzymany Polak nadzorował działania grupy i koordynował jej pracę na terenie kraju.
Mężczyzna od dłuższego czasu ukrywał się poza Polską, przebywając m.in. na Węgrzech oraz w innych państwach Unii Europejskiej. Nawet z zagranicy miał nadal zarządzać przestępczym procederem, unikając jednocześnie organów ścigania. Jego styl życia miał być bardzo luksusowy, związany z drogimi hotelami i samochodami.
Podczas działań policji zabezpieczono m.in. należące do niego Ferrari 458 warte ponad milion złotych. Auto znajdowało się w podziemnym garażu jednego z krakowskich hoteli i zostało odholowane na parking Komendy Wojewódzkiej Policji. W sprawie zatrzymano już 63 osoby, a część z nich trafiła do tymczasowego aresztu.


