w

75-latek wpadł w szał na SOR-ze w Szczecinie. Zniszczył sprzęt ratujący życie

Do groźnego incydentu doszło na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Szczecinie, na który trafił karetką 75-letni pacjent znajdujący się w stanie zagrożenia zdrowia. Po przyjęciu do placówki mężczyzna doznał zaburzeń świadomości i nagle stał się bardzo agresywny.

Według informacji przekazanych przez szpital senior zaatakował ratownika medycznego. A gdy pracownikowi udało się uwolnić, pacjent zaczął niszczyć wyposażenie jednej z sal. W krótkim czasie uszkodzonych zostało wiele urządzeń wykorzystywanych do leczenia i monitorowania chorych.

Wśród zniszczonego wyposażenia znalazły się pompy infuzyjne, stanowiska komputerowe, analizator parametrów krytycznych oraz wózek reanimacyjny. Dokładna wartość strat nie została jeszcze oszacowana. Placówka podkreśla jednak, że największym problemem jest czasowe wyłączenie z użytku sprzętu potrzebnego do ratowania najciężej chorych pacjentów.

Sprawa wywołała liczne komentarze w internecie. Część osób sugerowała, że mężczyzna mógł wcześniej przez wiele godzin czekać na pomoc, co miało doprowadzić do wybuchu agresji. Szpital stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom, zapewniając, że pacjent nie był pozostawiony bez opieki i nie oczekiwał długo na przyjęcie.

Przedstawiciele placówki wyjaśnili, że gwałtowne zmiany zachowania mogą pojawić się nagle pod wpływem choroby lub zaburzeń neurologicznych. Podkreślono także, że agresja wobec personelu medycznego nie jest na SOR-ach rzadkością. Tym razem wyjątkowa była jednak skala zniszczeń, do jakich doprowadził 75-letni pacjent.

fot. USK-1 PUM w Szczecinie

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

6 komentarzy

  1. Zdumiewające, czyżby 75-latek który “będąc pod intensywnym monitoringiem” a wcześniej przywieziony przez karetkę w stanie zagrożenia życia był jednak tak chory, że nie może zeznawać od ręki?
    Bajki opowiadane przez dyrektora SOR jakoś nie bardzo się kleją w logiczną całość. W karetce bezpieczny, w szpitalu niedostępny nawet dla Policji a na SORze atak szału? Jakie cudowne podanie leków lub zaburzenie powoduje taki stan i czego nie zrobili lekarze a co powinni zrobić na izbie?

  2. Kiedyś na sorze posadzili mnie na wózek i chciałam postawić stopę na podnóżku, który był obrócony na zewnątrz. Próbowałam go poprawić, ale natychmiast babsko jakoweś zaczęło na mnie krzyczeć że demoluję sprzęt szpitalny i targała mnie na tym wózku ze stopami ciągnącymi się po podłodze. Ciekawe czy ten dziadek też tak samo demolował.

Makabryczne odkrycie podczas prac budowlanych. Robotnicy odkopali ludzkie szczątki w Poznaniu

68-latek śmiertelnie potrącony na przejściu dla pieszych. Zatrzymano pijanego Ukraińca