w

Sąd uniewinnił żołnierza strzelającego na granicy z Białorusią. Mundurowy działał zgodnie z Konstytucją

Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił żołnierza oskarżonego o nieprawidłowe użycie broni podczas incydentu na granicy polsko-białoruskiej. Sprawa od miesięcy budziła ogromne emocje i wywoływała polityczne spory dotyczące prawa żołnierzy do używania broni w czasie ochrony granicy. Wyrok jest na razie nieprawomocny.

Sędzia Radosław Hunek podkreślił, że sąd całkowicie nie zgodził się z argumentacją prokuratury. W uzasadnieniu wskazano, że żołnierze mają konstytucyjny obowiązek obrony granic państwa i mogą stosować środki przymusu adekwatne do zagrożenia. Sąd odrzucił także stanowisko, według którego żołnierze wspierający Straż Graniczną mieliby tracić uprawnienia do użycia broni.

Do zdarzenia doszło 25 marca 2024 roku w rejonie Dubicz Cerkiewnych przy granicy z Białorusią. Według ustaleń śledczych grupa migrantów miała sforsować stalową barierę graniczną przy pomocy samochodowego lewarka, a następnie próbować pokonać kolejne zabezpieczenia. W trakcie interwencji żołnierz oddał 12 strzałów z broni służbowej.

Prokuratura twierdziła, że pociski mogły stanowić zagrożenie dla życia ludzi znajdujących się w pobliżu, w tym migrantów, funkcjonariuszy Straży Granicznej i innych żołnierzy. Część kul miała rykoszetować od przeszkód terenowych. Natomiast biegły z zakresu balistyki wskazywał, że wystrzelone pociski mogły doprowadzić do śmierci lub ciężkich obrażeń. Migranci w tym czasie mieli rzucać kamieniami i gałęziami w stronę służb.

Sam oskarżony od początku nie przyznawał się do winy. Tłumaczył, że oddał strzały ostrzegawcze i alarmowe, kierując je pod lekkim kątem w powietrze, aby ostrzec innych żołnierzy i zatrzymać migrantów. Twierdził również, że działał zgodnie z obowiązkami, do których został powołany jako żołnierz Wojska Polskiego.

Po ogłoszeniu wyroku Karol S. przyznał, że odszedł ze służby, ale planuje wrócić do wojska lub wstąpić do Legii Cudzoziemskiej. Zaapelował również do polityków, aby nie wykorzystywali tej sprawy do własnych celów wizerunkowych. Cały incydent od miesięcy pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów związanych z bezpieczeństwem na granicy z Białorusią i odpowiedzialnością żołnierzy pełniących tam służbę.

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

Brutalnie bił kobietę na ulicy w Szczecinie. Policjant po służbie ruszył na ratunek

Zielona Góra szykuje wielkie otwarcie lata. Gwiazdy muzyki, superbohaterowie i winiarskie atrakcje