Coraz więcej osób zgłasza się na Podhalu jako poszkodowani w aferze związanej z platformą Zondacrypto. Do komend policji w Zakopanem i Nowym Targu trafiają kolejne zawiadomienia od inwestorów, którzy stracili od 20 do 40 tys. zł. Łączna kwota zgłoszonych strat w regionie przekracza już 330 tys. zł. Sprawa ma jednak znacznie szerszy zasięg.
Prokuratura Regionalna w Katowicach informuje, że liczba pokrzywdzonych w całym kraju sięga już około 700 osób. Niewykluczone jednak, że faktyczna liczba ofiar może być wielokrotnie wyższa i wynosić nawet kilkanaście tysięcy. Śledztwo jest w toku, a służby analizują kolejne zgłoszenia napływające z różnych części Polski. Skala procederu może okazać się ogromna.
Policja ostrzega jednocześnie przed kolejną falą oszustw wymierzonych w osoby już poszkodowane. W internecie pojawiają się materiały wideo i ogłoszenia obiecujące szybkie odzyskanie utraconych pieniędzy. W rzeczywistości są to próby wyłudzenia kolejnych środków od osób znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Przestępcy celowo wykorzystują emocje i desperację ofiar.
Szczególnie niebezpieczne są nagrania wykorzystujące technologię deepfake. Fałszywe filmy przedstawiają rzekomych ekspertów finansowych, którzy przekonują o skutecznych metodach odzyskiwania kryptowalut. Ich wizerunki i głosy są generowane komputerowo, co ma uwiarygodnić przekaz. To nowoczesna forma manipulacji, która coraz częściej pojawia się w sieci.
Funkcjonariusze podkreślają, że żadna instytucja państwowa nie żąda wpłat w celu odzyskania skradzionych środków. Oszuści często podszywają się pod urzędy, używając specjalistycznego języka i fałszywych dokumentów. Kontaktują się przez e-mail lub komunikatory, budując pozory profesjonalizmu. Policja apeluje o ostrożność i zgłaszanie każdej podejrzanej próby kontaktu.


