Niedzielna interwencja w jednym z bloków w Lublinie przerodziła się w poważną akcję stróżów prawa. Policjanci otrzymali zgłoszenia o awanturze domowej i groźbach kierowanych wobec kobiety. Na miejscu zastali agresywnego mężczyznę, który zabarykadował się w mieszkaniu. Sytuacja wymagała natychmiastowej reakcji.
Z relacji świadków wynikało, że w lokalu trwała impreza zakrapiana alkoholem. W pewnym momencie doszło do eskalacji konfliktu, a z mieszkania zaczęły dochodzić krzyki i odgłosy szarpaniny. Zaniepokojeni sąsiedzi powiadomili służby. Istniało realne zagrożenie dla zdrowia lub życia kobiety.
Mężczyzna odmówił wpuszczenia funkcjonariuszy i zachowywał się agresywnie. Zamknął się w mieszkaniu, w związku z czym podjęto decyzję o siłowym wejściu do środka. Do akcji wezwano straż pożarną, która pomogła dostać się policjantom do lokalu przez balkon przy użyciu drabiny.
48-letni agresor został obezwładniony i zatrzymany. Obecnie przebywa w policyjnym areszcie, a wkrótce usłyszy zarzuty. W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Sprawą zajmują się śledczy.


