Pojawiły się nowe informacje w sprawie pożaru na gdańskich Siedlcach, gdzie znaleziono zwłoki mężczyzny. Według ustaleń Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku i Prokuratury Okręgowej pożar został podłożony celowo, aby zatuszować ślady zbrodni. Podejrzany jest już w areszcie.
Tragiczne wydarzenie miało miejsce 1 lutego około 23:00 w opuszczonym budynku przy ulicy Ogińskiego w Gdańsku. Po ugaszeniu ognia strażacy natknęli się na zwęglone ciało mężczyzny. Początkowo przypuszczano, że to wypadek. Jednak podczas sekcji zwłok odkryto ślady uduszenia, a w budynku znaleziono kabel, którym dokonano tego czynu.
W trakcie śledztwa ustalono, że najpierw uduszono ofiarę, a następnie podpalono budynek. Śledczy zidentyfikowali ciało dzięki badaniom DNA, potwierdzając, że ofiarą jest 43-letni obywatel Ukrainy.
Śledczy zbadali zgromadzone dowody, w tym nagrania z monitoringu, dzięki czemu udało się również ustalić tożsamość sprawcy. Podejrzanym jest 23-letni Ukrainiec.
23-latek został aresztowany pod zarzutem zabójstwa oraz uszkodzenia mienia. Obecnie przebywa w areszcie tymczasowym, gdzie posiedzi przez trzy miesiące. Za popełnione czyny grozi mu dożywocie.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Może zamiast więzienia, wysłać na front. Tam podobno straszna wojna.
Podajcie mi jeden przypadek gdzie Polak zrobił coś podobnego. Zabił i podpalił cały budynek niszcząc tym życie wielu rodzin,by zatrzeć ślady morderstwa. Jeden