Szpital Uniwersytecki im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze oficjalnie przeprosił rodziców pięcioletniego Filipa. Przypomnijmy, że szpital odmówił udzielenia pomocy chłopcu, który doznał kontuzji żuchwy. Oprócz przeprosin lekarze będą musieli również zapłacić kary finansowe.
Filip z Gubina doświadczył okropnego wypadku, w wyniku którego chłopcu wypadła żuchwa. Pięciolatek spadł ze schodów podczas zabawy z siostrą. Pomimo szybkiego wezwania pomocy i odwiezienia go do szpitala w Zielonej Górze, lekarze odmówili udzielenia pomocy.
Po incydencie szpital opublikował oficjalne przeprosiny, podkreślając, że taki błąd w opiece nie powinien mieć miejsca. Władze placówki zapowiedziały, że na osoby odpowiedzialne zostaną nałożone kary finansowe.
Lekarze, którzy odmówili pomocy, argumentowali, że w czasie, gdy Filip pojawił się w szpitalu, nie było w nim dostępnych specjalistów w dziedzinie chirurgii dziecięcej. Rzeczniczka szpitala tłumaczyła, że lekarze podjęli taką decyzję ze względu na braki kadrowe i specjalistyczne.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Nałożenie kary to przesada, jedyna kara jaka powinna być nałożona, to na osobę decyzyjną, która natychmiast nie oddelegowała karetki pogotowia żeby niezwłocznie dostarczyć dziecko do specjalisty
Krzysztof Igiel lekarz z szpitala nie jest przełożonym karetki pogotowia czy Ratowników w niej pracujących . Może przyjąć pacjenta bądź napisać odmowę . Tyle
Oskar Libner lekarz szpitala nie dysponuje personelem, zawsze jest w szpitalu ktoś władny i uprawniony do tego -.-‘ w szpitalu nie idziesz bezpośrednio do danego lekarza, idziesz do recepcji która Cię kieruje do odpowiedniego lekarza i może się konsultować z przełożonymi w trudnych sprawach
Krzysztof Igiel Panie Krzysztofie ZrM nie podlega pod szpital Także karetka pogotowia przekazuje do szpitala pacjenta i jedzie dalej . Szpital najwyżej po przyjęciu pacjenta może zorganizować transport sanitarny przez własny Ambulans do niej placówki ale na to wymaga czasu by zebrać załogę jeśli nie dysponuje takowa na miejscu to raz . Dwa pacjent musi być stabilny . Trzy miejsce w szpitalu docelowym o innej specjalizacji czy referencyjnosci musi być umówione i najczęściej to trwa . Lekarz dyżurny /danego oddziału odpowiada za zlecenie transportu i przygotowanie pacjenta do niego . Recepcja nie kieruje Do różnych lekarzy tylko Triage ocenia stan i nadaje priorytet przyjęcia na SOR na izbach jest Ciut inaczej bo to lek przyjmujący zleca konsultacje innych lekarzy . Karetka pogotowia może zabrać na SOR bądź na izbę przyjeć pacjenta . Więc dalsze losy będą zależeć od personelu lekarskiego danego oddziału. Jeśli zespół ZrM przywiózł pacjenta pacjent zależnie od stanu i możliwości szpitala może być przyjęty albo mieć odmowę i wtedy zespół ZrM jedzie do innej najbliższej placówki .
Oskar Libner ciekawe, ponad 20 lat temu złamałem rękę, obydwie kości przedramienia, sam doszedłem do szpitala i to szpital zapewnił mi transport karetką pogotowia do szpitala w innym mieście
Krzysztof Igiel fajnie . szpital zapewnił Ci transport nie karetką pogotowia a ambulansem sanitarnym do transportów między-szpitalnych. Ale że było to 20 lat temu to w zasadzie nie ma to najmniejszego znaczenia bo zmieniło się tak wiele że długo by wymieniać . Proszę pamiętać nie jest już to rok 2004.
Oskar Libner być może, zwykły szarak nie musi mieć wiedzy o strukturze szpitala czy ratownictwa medycznego, założę się że lekarze dyżurni w szpitalu mają telefon i mogą zadzwonić po karetkę, która zadba o transport pacjenta do odpowiedniego szpitala
tak tylko to trwa a czasem trwa kilka godzin.
Mojego syna odesłali do domu mimo zdiagnozowania żółtaczki.
Miszelmajbel Lennon Tak się chwalą osiągnięciami a numery coraz gorsze w tym szpitalu .
Miszelmajbel Lennon Gdzie Pani leczy syna?
Aleksandra KA jest już po zabiegu. W Sulechowie. W ZG odmówili wykonania ECPW z powodu…….urlopu lekarza.
Miszelmajbel Lennon Może i lepiej dla syna?
Miszelmajbel Lennon Napisałam priv
Miszelmajbel Lennon a to jakieś dziwne że jak kogoś nie ma, to nie może czegoś zrobić?
Krzysztof Igiel dziwne jest to, że w tak dużym szpitalu jest jeden specjalista od tego zabiegu i akurat jest na półtoramiesięcznym urlopie.
A jeszcze dziwniejsze, że odsyła się człowieka z żółtaczką bez udzielenia pomocy.
Miszelmajbel Lennon nie od dzisiaj mamy problemy ze służbą zdrowia ze względu na ogromne braki kadrowe, niestety ale odpowiedzialność jest bardzo duża a wynagrodzenie w Polsce żałosne, ludzie, którzy nie wyjechali jeszcze za granicę chcą mieć też własne życie
Krzysztof Igiel niestety, mój syn chorował w Polsce
Poza tym wynagrodzenie to jedno, a przysięga Hipokratesa drugie
Miszelmajbel Lennon niestety taki mamy klimat, nie winił bym za to lekarzy, a ich brak, który z czegoś wynika, być może z tego że od dekad wybieramy do władzy ludzi, którzy mają nas za nic
Na szczęście w Polsce jest Sulechów i tam pewnie krocie zarabiają, bo pomogli i wyleczyli ?
Miszelmajbel Lennon założę się że w Sulechowie nie ma specjalistów od wszystkiego 🙂 w jednym mieście znajdziesz urazowców specjalizujących się w przemieszczeniu szczęk, w innym chirurgów specjalizujących się w transplantacji (i np. to że ktoś przeszczepi wątrobę nie znaczy że podejmie się przeszczepu serca), w innym neurologów, którzy też mają jakiś swój zakres specjalizacji i nie wszystkiego się podejmą, bo jak zrobią komuś krzywdę, nawet pełni dobrych chęci i zapału, to skończą na bruku bez prawa do wykonywania zawodu, albo w pierdlu -.-‘ pomijam już że dzieci, to jeszcze inny temat 🙂 inne dawki leków, rozwijają się więc nie wszystko można im podać, dla nas jest wszystko takie proste 🙂
Krzysztof Igiel zgadzam się. Co do dzieci też. Ale moje dziecko ma 23 lata. Pozdrawiam i życzę, żeby nie musiał Pan potrzebować ŻADNYCH specjalistów. Dobrego dnia ?
Miszelmajbel Lennon ja też mam szczerą nadzieję że nie będę potrzebował w Polsce specjalistów 🙂 ale nie winię za to szpitali i lekarzy, tylko nasz rząd, każdy kolejny, który ignoruje problem jakby go nie było, lekarze i pielęgniarki/pielęgniarze to też ludzie, żyją w stresie i z racji tego, że jest ich niedobór, są oblegani, to nie roboty, ja swojej pracy mam często dość mimo że nie pracuję po godzinach, a jedyne zdrowie i życie jakim szafuję, to moje własne
Aleksandra KA niestety jak ze wszystkim jakiś procent zawsze jest nieudanych zabiegów , pomyłek i całej reszty rzeczy które pójdą nie tak jak powinny . Z tego co pamiętam to ok 1 do 3 procent średnio na świecie jest . I patrząc na statystyki to by Sie zgadzalo . Szpital ma czym się chwalić no skuteczność ma relatywnie wysoka jeśli chodzi o jednostki tego rozmiaru i placówki tej referencyjnosci .
Oskar Libner No tak .Ja trafiłam z przewlekła borelioza i blokami serca to dostałam odnowę leczenia bo nie widzą podstaw a na drugi dzień już leżałam na oddziale zakaznym w Żaganiu przez cały wrzesień bo lekarz jak zobaczył wynik Holtera to mnie już nie puścił do domu …
Aleksandra KA to z tą odmową należałoby się udać do nfz albo do rzecznika praw pacjenta i powalczyć o swoje a nie sypać anegdotycznymi danymi . Ktoś się podbił pod tym i ktoś to uzasadniał .
Oskar Libner A kto powiedział , że nie poszłam..Byłam
sanepid sprawę bada.
Aleksandra KA a co sanepid ma z tym wspólnego?
Oskar Libner A widzisz to , że szpital zgłasza borelioze do nich gdyż byłam blisko sepsy …Sanepid jak się dowiedzial o odmowie leczenia to zgłosił to dalej i teraz sprawa jest w toku..Miłego wieczoru
To nie jedyny taki przypadek w tej placówce , lekarze tam to porażka , nie przyjmie chorego w szpitalu na NFZ ale 2 h później prywatnie już tak i miejsce się znajdzie w szpitalu na cito , ważne że kasa się zgadza
Szczyt bezczelności lekarzy, którzy odmówili przyjęcia w tym przypadku dziecka i szczyt bezczelności samej pani rzecznik tłumaczącej zachowanie lekarzy. Wstyd??
Zamknąć ten burdel
Dyżury wont z pracy. Zero empatii na cmentarzu by już miał milszą obsługę….