Po każdych opadach deszczu ulica Wenus w Mierzynie zamienia się w rwącą rzekę. Mieszkańcy już od dłuższego czasu interweniują w tej sprawie, apelując do gminy i starostwa powiatowego. Niestety, bezskutecznie. Jeden z mieszkańców twierdzi, że woda nie jest odprowadzana przez system kanalizacyjny, z racji czego zalewa te ulice na głębokość 30 cm.
Mieszkańcy ulicy Wenus muszą żyć w otoczeniu ogromnych kałuż i płynącej wody. Problem ten narasta od lat, a gęsta zabudowa miejska sprawia, że woda nie ma gdzie spłynąć. Zaniepokojeni mieszkańcy oskarżają gminę o bezradność i lekceważenie tej sytuacji. Dodają, że sprawę pogorszyła też budowa w okolicy ul. Wenus. Przejeżdżające ciężarówki jeszcze bardziej wpłynęły na kiepski stan drogi.
Do zniszczeń dołączyły się również niedawne opady deszczu, które miały niekorzystny wpływ na nawierzchnię. Mieszkańcy donoszą, że droga jest w coraz gorszym stanie, a gmina nadal bagatelizuje ten problem. Dowcipkują, że być może miasto planuje stworzyć tutaj basen.
Faktem jest, że ludzie czują się uwięzieni w swoich domach, ponieważ woda sięga do połowy łydek, a samochody z ledwością przemieszczają się po zalanych ulicach. A to jeszcze bardziej frustruje miejscowych, którzy skarżą się na brak możliwości przeprawy przez błotniste tereny.
Radna Magdalena Zagrodzka przyznaje, że problem jest jej znany, lecz działania wójta w sprawie infrastruktury deszczowej idą bardzo powoli.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!