W sobotę trudne warunki na drogach Lublina spowodowały szereg incydentów z udziałem pojazdów komunikacji miejskiej. W sumie sytuacja zakończyła się uszkodzeniem aż 11 trolejbusów i autobusów.
Dnia 23 grudnia w Lublinie i okolicznych miejscowościach warunki drogowe były niezwykle trudne z powodu marznącego deszczu i śniegu. Taka pogoda szybko doprowadziła do gołoledzi, powodując znaczne trudności w ruchu drogowym, szczególnie jeśli chodzi o pojazdy ciężarowe i autobusy zmierzające na wzniesienia.
W sieci pojawiły się nagrania kilku kolizji z udziałem pojazdów komunikacji miejskiej. Na przykład, na alei Sikorskiego autobus najpierw uderzył w latarnię, a następnie zderzył się z dwoma samochodami. Z kolei na alei Andersa pługopiaskarka wjechała w stojący trolejbus. Ponadto, doszło też do zderzenia pięciu pojazdów, w tym autobusu miejskiego i karetki.
W wyniku sobotnich incydentów w Lublinie warsztat będzie musiało odwiedzić aż 11 pojazdów komunikacji miejskiej, w tym 6 autobusów i 5 trolejbusów. Uszkodzeniu uległy głównie przednie lub tylne szyby. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Jak powiedziała Monika Fisz, rzeczniczka prasowa Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie, wszystkie kursy są realizowane w terminie, a uszkodzone jednostki powinny szybko wrócić na ulice miasta.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Przyszła gołoledź i uszkodziła ??? no tak ?? to jak by pistolet zastrzelił człowieka. W sumie taki mamy klimat ??? Szkoda że tak ze dwa dni wcześniej nie trąbili o tym że idzie załamanie pogody to by się pewnie drogowcy przygotowali a tak ……. Kto by się spodziewał że przyjdzie gołoledź i uszkodzi autobusy. Zarządca drogi powinien ponieść odpowiedzialność !!!!
Arkadiusz Sadowski wiec zarzadca drogi pewnie ma odpowiednie ubezpieczenie wiec do niego wszystkie wnioski o odszkodowanie
To w taki razie trzeba wystawić mandat gołoledzi za nie dostosowanie prędkości to warunków panujących na jezdni skoro to jej wina?
Gołoledź czy kierowcy którzy nie potrafią jeździć?
Zaraz gołoledź uszkodzila? Hmm to moje auto ominęła dzięki serdeczne ?
Gdzie ta łachudra jest teraz? Niech milicja ją aresztuje
Szkoda, że nie przyszła latem, pewnie byłoby łatwiej
Co wy ćpacie
Jak gołoledź uszkodziła? Co węże pneumatyczne zamarzły czy koła przymarzły do drogi?
A nie chwila. Kierowcy wyjebali w inne pojazdy bo nikt nie przewidział żeby sypać drogi przed śniegiem xddd
Gołoledź przyszła i porozbijała samochody???
No co za franca. Gdzie byli wtedy kierowcy, nie pilnowali swoich pojazdów, czy to może kierowcy odpowiadają? No kto by się spodziewał, że w zimie ślisko może być???
Zbyszek Czukiewski Od tego, aby w zimie nie było śliskich jezdni są służby szanowny panie, którym za pracę sie płaci.
Beata Borowiec służby nie są w stanie zareagować w ciągu sekundy. W tej sytuacji dały ciała, ale to nie zwalnia kierowców z obowiązku myślenia.
Nie gołoledź, a cudowne władze naszego miasta, które nie umiały się spiąć i zorganizować sypania solą ulic i chodników przed opadami, które nota bene były zapowiadane od kilku dni.
W trakcie pandemii ludzie siedzieli w domach a jak poczuli slizgawke to tłumnie wyruszyli na ulicę i mamy piękny efekt ?
Elwira Lisowska a w pandemię komunikacja miejska nie kursowała? Ludzie autami nie jeździli?
A przed pandemią zimy nie było i gołoledź się nie zdrzała?
Nie rozumiem twojego komentarza?
Po prostu brak przygotowania ze strony zarządcy dróg.
Chyba już się przyzwyczailiśmy, że drogowcy reagują z opóźnieniem.