Więcej wpisów

  • w

    Mieszkańcy Gdańska płacą Niemcom za ciepło już od 20 lat! (wpolityce.pl)

    Radny Przemysław Majewski z Gdańska skrytykował nierówny podział zysków między Gdańskiem a niemieckim Lipskiem. Jego zdaniem Gdańszczanie płacą za ciepło, ale większość zysków trafia do kasy niemieckiego samorządu.

    W 2004 roku Gdańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej stało się większościową własnością firmy komunalnej z Lipska. Obecnie ta niemiecka spółka kontroluje ponad 82% udziałów. Umowę podpisali prezydent miasta i prezes SWL, w związku z czym znaczna część zysków przekazywana jest do Lipska.

    W 2023 roku GPEC osiągnęło znaczący zysk przekraczający 59 mln zł, jednak tylko niewielka część tej kwoty trafi do kasy Gdańska – zaledwie 6,7 mln zł. Natomiast ponad 32 mln zł zostaną przekazane do Lipska. Sytuacja ta budzi kontrowersje wśród mieszkańców Gdańska.

    Przemysław Majewski podkreślił, że nierówny podział zysków jest niesprawiedliwy, szczególnie biorąc pod uwagę nakłady finansowe mieszkańców Gdańska na dostarczanie ciepła. Jego słowa sugerują, że należy podjąć działania w celu zmiany tej sytuacji i zadbania o sprawiedliwy podział zysków pomiędzy Gdańskiem a Lipskiem.

  • w

    Plażowicze niezadowoleni z obecności psów na trójmiejskich plażach: To nie jest wybieg ani toaleta (www.trojmiasto.pl)

    W ostatnim czasie ponownie rozgorzały dyskusje na temat obecności psów na trójmiejskich plażach. Właściciele psów argumentują, że ich pupile mają prawo do relaksu na plaży, podczas gdy inni plażowicze narzekają na brak kontroli nad zwierzętami, dodając, że nikt za nimi nie sprząta.

    Plaże w Trójmieście często stają się miejscem konfliktów z powodu psów. Właściciele nie zawsze pilnują swoich zwierząt, co prowadzi do nieprzyjemnych sytuacji. Na przykład, pani Marlena zaznaczyła, że musiała zmienić miejsce na plaży z powodu psa, który ciągle ją obskakiwał.

    Wiele innych osób również zgłasza problemy z psami na plażach. Jedna z plażowiczek skarży się, że obecność psów prowadzi do zanieczyszczenia plaż, ponieważ właściciele nie sprzątają po swoich pupilach. Dodaje też, że psy biegają bez kagańców, a na plaży są małe dzieci.

    Pan Marcin z Orłowa natomiast broni prawa do wyprowadzania psów na plaże. Jego zdaniem większość właścicieli sprząta po swoich zwierzętach, a problem zanieczyszczenia plaż dotyczy także ludzi. Według niego nie tylko psy są odpowiedzialne za bałagan.

    Samorządy próbują znaleźć kompromis, jednak nie jest to takie proste. Jak na tę chwilę Gdańsk jest najbardziej liberalnym miejscem, podczas gdy na większości plaż w Gdyni i Sopocie wprowadzane są ograniczenia.

  • w

    Niecodzienne znalezisko u wybrzeży Rozewia. Wody Bałtyku odsłoniły wrak okrętu podwodnego (historia.trojmiasto.pl)

    Na dnie Bałtyku u wybrzeży Rozewia odkryto wrak niemieckiego okrętu podwodnego typu II. Obiekt leży kilkanaście metrów od brzegu.

    Wraku niemieckiego okrętu podwodnego nie można dostrzec z plaży, dlatego użyto drona, aby nagrać film ukazujący to niecodzienne znalezisko.

    Jak na tę chwilę nie ma oficjalnych potwierdzeń, ale użytkownicy forum Historii Władysławowa sugerują, że jest to prawdopodobnie U-boot typu II, który zatonął w 1945 roku na skutek sztormu.

    Okręty podwodne typu II były pierwszymi niemieckimi jednostkami z tego rodzaju, które powstały po I wojnie światowej. Dlatego też odkryty wrak może być jednym z nich – może to być U-2 lub U-21.

    Wrak wzbudził już zainteresowanie Urzędu Morskiego w Gdyni, a także nurków, którzy zajmują się eksploracją zatopionych obiektów.

  • w

    Gdańska policja zatrzymała dwóch mężczyzn za posiadanie 1,5 tys. porcji narkotyków (dziennikbaltycki.pl)

    We wtorek policjanci z komisariatu przy ul. Platynowej w Gdańsku zatrzymali dwóch mężczyzn z 1,5 tys. porcji narkotyków. Obaj odpowiedzą teraz za posiadanie znacznej ilości środków odurzających. Grozi im do 10 lat więzienia.

    Kryminalni otrzymali informację, że w piwnicy przy ul. Biskupiej znajdują się narkotyki. Policjanci podjęli stosowne działania i około godziny 16:00 zatrzymali 28-latka z Gdańska. Znaleźli u niego amfetaminę, marihuanę oraz tabletki psychotropowe.

    Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków, a prokurator nałożył na niego dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe na 50 tys. zł.

    Tego samego dnia, późnym wieczorem, zatrzymano kolejnego mężczyznę. 24-latek z Gdańska został przyłapany z ponad 900 porcjami marihuany w swoim samochodzie.

    On również usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny i poręczenie majątkowe w wysokości 30 tys. zł.

    Za takie przestępstwo grozi do 10 lat więzienia.

  • w

    Francuska stocznia żąda dodatkowych 5,3 mln euro za dostarczenie patrolowca dla Straży Granicznej (dziennikbaltycki.pl)

    W czwartek w Gdańsku rozpoczął się niejawny proces w sprawie zakupu jednostki patrolowo-ratowniczej dla Morskiego Oddziału Straży Granicznej. Francuska stocznia Socarenam żąda dodatkowych 5,3 mln euro za zbudowany statek.

    Podczas procesu, który rozpoczął się 23 maja, sędzia Grzegorz Karaszewski zdecydował o wyłączeniu jawności obrad ze względu na ochronę tajemnicy handlowej. Rozprawa dotyczy zakupu jednostki patrolowej SG-301, zbudowanej przez francuską stocznię Socarenam.

    Morski Oddział Straży Granicznej i Skarb Państwa reprezentowany jest w tej sprawie przez Prokuratorię Generalną. Stocznia Socarenam domaga się dodatkowych ponad 5,3 mln euro za zbudowanie patrolowca, który został przekazany Straży Granicznej w ubiegłym roku.

    Rzeczniczka MOSG, Katarzyna Przybysz, poinformowała, że pierwotny kontrakt opiewał na ponad 110 mln zł. Z kolei wykonawca uzasadnia dodatkowe żądania wzrostem cen materiałów, podnosząc wartość kontraktu o ponad 5,3 mln euro.

    Jednostka SG-301 to zaawansowany patrolowiec pełnomorski przeznaczony do działań na Bałtyku i Morzu Śródziemnym.

  • w

    Rowerzyści na Pomorzu notorycznie łamią przepisy. Policja opublikowała szczegółowe dane (dziennikbaltycki.pl)

    W latach 2023-2024 w woj. pomorskim najczęstsze wykroczenia w przypadku rowerzystów obejmowały nieustąpienie pierwszeństwa pieszym, a także jazdę po chodniku i przejściu dla pieszych. Policja nałożyła również mandaty za przekroczenie prędkości.

    Ładna pogoda sprawiła, że rowery ponownie stały się popularnym środkiem transportu. Jednak pomimo rosnącej liczby dróg rowerowych, nadal jest ich zbyt mało, co wpływa na bezpieczeństwo i komfort jazdy. W mniejszych miejscowościach sytuacja jest lepsza, ale w większych miastach rowerzyści często łamią przepisy, jeżdżąc po chodnikach.

    Ponadto, niektórzy rowerzyści nie znają w pełni przepisów ruchu drogowego, co prowadzi do konfliktów z pieszymi.

    Należy zaznaczyć, że w ubiegłym roku pomorska policja skontrolowała 5815 rowerzystów, rejestrując 2671 wykroczeń i nakładając 1391 mandatów. Natomiast w tym roku, do 16 maja, skontrolowano 1576 rowerzystów, notując 599 wykroczeń i wystawiając 386 mandatów.

  • w

    Kibice Arki zniszczyli toalety na gdańskim stadionie po meczu z Lechią (www.meczyki.pl)

    Ostatni mecz Lechii z Arką nie tylko dostarczył sportowych emocji, ale również doprowadził do zniszczeń na gdańskim stadionie. Za dewastację odpowiedzialni są kibice Arki.

    46. derby Trójmiasta były wyjątkowe ze względu na sportowe emocje i obecność kibiców obu drużyn. Po raz pierwszy kibice Arki mogli oglądać mecz na Polsat Plus Arenie Gdańsk, co spotkało się z pozytywną reakcją środowiska piłkarskiego.

    Mimo gorącej atmosfery podczas meczu, wydawało się, że wszystko przebiega spokojnie. Dlatego istniała też nadzieja, że przyszłe derby również będą dostępne dla kibiców obu drużyn. Niestety, po meczu okazało się, że kibice Arki zniszczyli toalety na stadionie.

    Mecz dostarczył wielu emocji, kontrowersji sędziowskich i intensywnych reakcji kibiców. Jest to zupełnie normalne, że po spotkaniu są różne opinie na temat sędziowania i wyniku. Niestety, dewastacja toalet była tutaj niepotrzebnym aktem wandalizmu.

    Co więcej, zniszczony został również kiosk gastronomiczny.

  • w

    Ukrainiec i Rosjanin handlowali amunicją na gdańskim targu. Zauważył ich policjant po służbie (www.agropolska.pl)

    Policjant z Gdańska zatrzymał Rosjanina i Ukraińca podejrzanych o sprzedaż amunicji na targowisku. Po doprowadzeniu do prokuratury mężczyźni usłyszeli zarzuty, za które grozi do 10 lat więzienia.

    Oficer prasowy gdańskiej policji, asp. sztab. Mariusz Chrzanowski, będąc po służbie, zauważył podejrzane przedmioty na targowisku w Gdańsku. W przezroczystym pudełku znajdowały się obiekty przypominające naboje.

    W związku ze sprawą zatrzymano dwóch mężczyzn: 52-letniego obywatela Rosji i 41-letniego obywatela Ukrainy. Ponadto, policja zabezpieczyła też 10 sztuk amunicji, które przekazano do badań biegłemu sądowemu.

    Badania balistyczne potwierdziły, że zabezpieczone naboje to amunicja pistoletowa 8 mm do broni gazowej. Posiadanie tej amunicji wymaga specjalnego zezwolenia, którego podejrzani nie posiadali.

    Mężczyźni zostali oskarżeni o próbę handlu amunicją bez zezwolenia. Zostali objęci dozorem policyjnym oraz zakazem opuszczania kraju. Grozi im do 10 lat więzienia.

  • w

    Płonący samochód przy ul. Grobla w Gdańsku. Dym przedostał się do budynku mieszkalnego (dziennikbaltycki.pl)

    W poniedziałek około godziny 2:00 straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze samochodu osobowego. Zdarzenie miało miejsce przy ulicy Grobla w Gdańsku, blisko budynku mieszkalnego. W pewnym momencie dym przedostał się do jednej z klatek schodowych, ale na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

    Do wybuchu pożaru doszło około godziny 2:00 przy ulicy Grobla w Gdańsku, gdzie zapalił się samochód osobowy, który znajdował się blisko budynku mieszkalnego. Po odebraniu zgłoszenia na miejsce oddelegowano zastępy straży pożarnej.

    Jak relacjonują strażacy, w pewnej chwili gęsty dym, który wydobywał się z płonącego pojazdu, dostał się do pobliskiego budynku i zaczął rozprzestrzeniać się na klatce schodowej. Strażacy zaznaczają, że nikt nie ucierpiał z powodu tego zdarzenia.

    Do akcji gaśniczej wysłano trzy zastępy straży pożarnej, które pomyślnie zażegnały zagrożenie przy ul. Grobla.

  • w

    Replika dworca Gdańsk Główny w Japonii. Obiekt pełni funkcję pałacu ślubów (www.whitemad.pl)

    Chińczycy są dobrze znani z kopiowania różnych rzeczy, w tym produktów znanych marek. Ponadto, tworzą nawet repliki europejskich miast i zabytków. Jednak faktem jest, że podobny trend zauważono również w Japonii, gdzie znajduje się kopia dworca Gdańsk Główny, która pełni rolę pałacu ślubów.

    W Imari, na południu Japonii, znajduje się budynek przypominający dworzec Gdańsk Główny. Zbudowano go ponad 80 lat po otwarciu oryginalnego dworca w Polsce. Pomysł przeniesienia tego zabytku do Japonii pojawił się w latach 80.

    Dworzec w Gdańsku powstał w latach 1894-1900. Mimo pożaru w 1945 roku, budynek został odbudowany i nadal służy miastu.

    W 1983 roku japoński biznesmen Shigemi Yoshida zobaczył zdjęcie dworca w gazecie i postanowił zbudować jego replikę. Yoshida wysłał do Gdańska przyjaciela artystę, który stworzył szkice i albumy ze zdjęciami. Następnie materiały te trafiły do architekta Hiro Shirakawy, który przygotował projekt budynku.

    Japońską replikę otwarto w 1984 roku. Od tego czasu pełni funkcję pałacu ślubów.

  • w

    Kolejna kontrowersyjna decyzja ws. eksportu zbóż. Odwołano przetarg na budowę terminala w Gdańsku (www.rp.pl)

    Doszło do kolejnego unieważnienia przetargu na terminal zbożowy w Polsce. Najpierw odwołano przetarg na terminal w Gdyni, a teraz zarząd portu w Gdańsku zrezygnował z przetargu na agroterminal głębokowodny.

    W ostatnim czasie nasilają się obawy związane z brakiem odpowiedniego terminala zbożowego w Polsce. Jak na tę chwilę problem z nadwyżką zbóż i „zalewem” zboża z Ukrainy nadal pozostaje nierozwiązany.

    Brokerzy zbożowi podjęli dyskusję na portalu X, omawiając decyzję odwołania przetargu na agroterminal w Gdańsku, którą podjął Zarząd Morskiego Portu Gdańsk. Należy zaznaczyć, że zarząd nie podał przyczyn swojej decyzji.

    Przemysław Błażejewski z BST Brokers sugeruje, że Krajowa Grupa Spożywcza prawdopodobnie ma zamiar za darmo przejąć tereny pod budowę terminali w Gdyni i Gdańsku. Jego zdaniem taka centralizacja może być nieefektywna i motywowana interesami grup nacisku.

    Konkurencja dla polskich portów nadal rośnie. Dobrym przykładem może być Port Mukran w Niemczech, gdzie wkrótce otworzy się nowy terminal. Błażejewski wskazuje, że polscy rolnicy mogą zacząć korzystać z portów zagranicznych, co osłabi pozycję Polski na rynku.

  • w

    Sąd apelacyjny oddalił powództwo akcjonariuszy ws. fuzji PKN Orlen z Grupą Lotos (biznes.trojmiasto.pl)

    Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał orzeczenie sądu pierwszej instancji ws. połączenia PKN Orlen z Grupą Lotos, której nieważności domagali się dwaj mniejszościowi akcjonariusze Lotosu. Wyrok jest ostateczny, ale strony mają prawo do skargi kasacyjnej.

    Sędzia Małgorzata Stanek stwierdziła, że sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił sprawę, a powodowie nie przedstawili przekonującego uzasadnienia swojego powództwa. Natomiast wezwani świadkowie nie wnieśliby żadnych istotnych informacji do postępowania.

    W sierpniu 2022 r. dwaj mniejszościowi akcjonariusze Lotosu złożyli pozew do Sądu Okręgowego w Łodzi, kwestionując uchwałę o połączeniu PKN Orlen z Grupą Lotos. Wcześniej wyrazili sprzeciw podczas walnego zgromadzenia Lotosu w lipcu 2022 r.

    W marcu 2023 r. Sąd Okręgowy w Łodzi oddalił powództwo akcjonariuszy, Bogdana Kamoli i Jana Trzcińskiego.

    Minister aktywów państwowych, Borys Budka, stwierdził, że wycofanie się z fuzji Orlenu z Lotosem nie jest obecnie możliwe. Resort aktywów państwowych oraz rady nadzorcze spółek mają zamiar dokładnie rozliczyć każdą nielegalną złotówkę.

    Warto wspomnieć, że w sierpniu 2022 r. połączenie PKN Orlen z Grupą Lotos zostało oficjalnie zarejestrowane przez sąd.

  • w

    15-latek wynajął samochód na minuty na cudze dane. Uciekając przed policją, uderzył w radiowóz (www.rmf24.pl)

    15-latek z Gdańska wynajął samochód na minuty, a później został zatrzymany przez policję. Nastolatek wykorzystał do tego cudze dane, a potem uciekał przed mundurowymi, mknąc ulicami miasta.

    W niedzielę po godzinie 12.00 policja otrzymała zgłoszenie o samochodzie na minuty, który poruszał się ul. Elbląską. Pojazd był prowadzony przez osobę bez uprawnień, która na dodatek wynajęła go na cudze dane.

    Policjanci z rejonu Śródmieścia zauważyli pojazd na skrzyżowaniu z ul. Podwale Przedmiejskie. Pomimo dawania sygnałów świetlno-dźwiękowych kierowca auta nie zatrzymał się do kontroli i próbował uciec przed stróżami prawa.

    W trakcie ucieczki doszło do kolizji, w wyniku której 15-latek uderzył w inne pojazdy, a także w radiowóz. Jego podróż dobiegła końca, gdy wyjeżdżał z tunelu na ul. Nowe Podwale Grodzkie, gdzie stracił kontrolę i uderzył w słupki na poboczu. 15-latek wraz z pasażerem próbowali uciekać pieszo, ale zostali szybko schwytani przez policję.

    Nieletni trafił do policyjnej izby dziecka, gdzie został przesłuchany. Czeka go teraz wizyta w sądzie rodzinnym i nieletnich. Odpowie za niezatrzymanie się do kontroli, oszustwo, spowodowanie kolizji oraz jazdę bez uprawnień.

  • w

    Chciał ukraść miedziane elementy klimatyzacji w zakładzie pogrzebowym (dziennikbaltycki.pl)

    Gdańscy policjanci zatrzymali 36-latka podejrzanego o zniszczenie mienia w postaci miedzianych elementów klimatyzacji. Pokrzywdzona oszacowała straty na 5 tys. zł. Sprawcy grozi do 5 lat więzienia.

    Zgłoszenie dotyczące zniszczenia mienia w zakładzie pogrzebowym na Oruni dotarło na policję w miniony piątek. Sprawca oderwał miedziane elementy klimatyzacji, które były przytwierdzone do ściany budynku. Jego działania spowodowały hałas i drgania, które przeniosły się na inne części budynku poprzez system klimatyzacji.

    Przebywający na terenie zakładu mężczyzna, który usłyszał ten rumor, wezwał policję i uniemożliwił sprawcy ucieczkę z miejsca zdarzenia.

    Po zatrzymaniu 36-latek próbował tłumaczyć, że elementy miedziane, które miał przy sobie, znalazł w innym miejscu. Policja przeprowadziła oględziny, zabezpieczyła ślady i sprawdziła monitoring. W rezultacie sprawca usłyszał zarzut zniszczenia mienia o wartości 5 tys. zł, za co może trafić do zakładu karnego nawet na 5 lat.

  • w

    W Gdańsku i Gdyni pojawiły się murale przedstawiające dzieła sztuki zaginione podczas wojny (www.trojmiasto.pl)

    W Gdańsku i Gdyni pojawiło się 12 murali prezentujących dzieła sztuki, które w okresie wojennym zniknęły z gdańskich zbiorów muzealnych. Prawie wszystkie murale można oglądać na podporach Węzła Pokoju.

    11 z 12 murali umieszczono na podporach Węzła Pokoju w Gdyni. Natomiast ostatni mural można podziwiać na ścianie budynku przy restauracji Thali Gdańsk.

    Inicjatywa ta realizowana jest przez departament restytucji dóbr zaginionych, który działa z ramienia Ministerstwa Kultury. Twórcą malowideł jest stowarzyszenie Traffic Design z Gdyni. Celem tej prezentacji jest przypomnienie, że ponad pół miliona dzieł sztuki, które zniknęły z polskich kolekcji podczas wojny, w dalszym ciągu nie wróciło do kraju.

    Malowidła, które przedstawiają zaginione w czasie wojny dzieła sztuki, pozostaną na swoich miejscach do końca września.

  • w

    Okradli salon z grami losowymi, a pracownicę potraktowali gazem (dziennikbaltycki.pl)

    Gdańska policja zatrzymała trzech mężczyzn, którzy podejrzani są o dokonanie napadu na salon z grami losowymi. Sprawcy zaatakowali gazem pracownicę lokalu, a potem ukradli pieniądze z kasetki. Grozi im do 15 lat więzienia.

    Policja otrzymała zgłoszenie o napadzie we wtorek rano. O wszystkim poinformowała 21-letnia pracownica lokalu, która twierdziła, że na salon napadło trzech uzbrojonych mężczyzn.

    W trakcie rozboju jeden z napastników zaatakował 21-latkę gazem pieprzowym, a pozostali ukradli pieniądze z kasetki i opróżnili jeden z automatów. Po przyjeździe na miejsce policja zabezpieczyła monitoring i przesłuchała poszkodowaną.

    Podejrzanych zatrzymano dwie godziny po napadzie. W ich mieszkaniu znaleziono amfetaminę, maczetę i skradzione pieniądze. Sprawcom postawiono zarzuty i umieszczono ich w areszcie tymczasowym.

    Za rozbój mogą trafić za kratki nawet na 15 lat.

  • w

    Ukrainiec zamordował 69-letnią Polkę w Gdańsku. Zadał jej cios nożem w szyję (radiogdansk.pl)

    Do tragicznego zdarzenia doszło w Gdańsku, gdzie 69-letnia kobieta zginęła od ciosów nożem. Funkcjonariusze policji zatrzymali agresywnego Ukraińca prawie na gorącym uczynku.

    Morderstwo miało miejsce w poniedziałek w jednym z mieszkań w Gdańsku-Wrzeszczu, gdzie zarówno ofiara, jak i podejrzany wynajmowali pokoje. W pewnym momencie 41-letni Ukrainiec zaatakował 69-letnią Polkę, zadając jej cios nożem w szyję.

    Sąsiedzi usłyszeli krzyki kobiety i natychmiast wezwali policję, która po krótkiej chwili przybyła na miejsce zdarzenia. Pomimo prób ratowania życia ofiara zmarła. Natomiast sprawca został obezwładniony i zatrzymany.

    Po zatrzymaniu 41-latka, który usłyszał zarzut zabójstwa w recydywie, sąd postanowił aresztować go na trzy miesiące. Policja i prokuratura kontynuują dochodzenie w celu ustalenia motywów zbrodni. Za zabójstwo grozi mu dożywocie.

  • w

    Awantura podczas zakrapianej imprezy. 42-latek zaatakował znajomego nożem (dziennikbaltycki.pl)

    Policjanci z komisariatu na Śródmieściu zatrzymali 42-letniego mężczyznę. Podejrzany zaatakował swojego współlokatora nożem, powodując uszkodzenia trzech palców jego ręki. Zatrzymanemu postawiono zarzuty dotyczące gróźb karalnych i uszkodzenia ciała.

    Zgłoszenie o ataku przy pomocy noża wpłynęło po godzinie 03:00 w nocy. Dyżurny został poinformowany, że doszło do kłótni między współlokatorami podczas imprezy alkoholowej w hostelu w dzielnicy Rudniki. Sprawca najpierw zaczął grozić znajomemu, a potem zaatakował go nożem. Uszkodził trzy palce u jego ręki.

    Na miejsce incydentu przybyli policjanci, a także medycy pogotowia ratunkowego, którzy udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy, a potem przewieźli do szpitala. Po zidentyfikowaniu sprawcy 42-latek został zatrzymany przez dzielnicowych ze Śródmieścia.

    Śledczy ustalili, że poszkodowany doznał obrażeń wymagających ponad siedmiodniowej opieki zdrowotnej. Na podstawie zebranego materiału dowodowego postawiono mu zarzuty uszkodzenia ciała i stosowania gróźb karalnych. Za popełnione czyny może trafić za kratki nawet na 7 lat.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.