Ceny przejazdów dorożkami na Rynku Głównym w Krakowie wywołują coraz większe oburzenie. Krótka przejażdżka może kosztować nawet 500 zł, co dla wielu osób jest kwotą porównywalną z biletem lotniczym do odległych krajów. Nic dziwnego, że z tej atrakcji korzystają głównie turyści.
Podstawowa trasa wokół Rynku, trwająca około 10–15 minut, to wydatek rzędu 500 zł. Dłuższa przejażdżka na Wawel i z powrotem kosztuje już około 600 zł, a zwiedzanie Starego Miasta przez 40 minut może sięgnąć nawet 900–1000 zł. Natomiast najdroższe opcje, które obejmują dłuższe trasy po mieście, potrafią odchudzić portfel nawet o 1500 zł!
Dodatkowe kontrowersje budzi też brak jednolitego cennika. Różne dorożki mogą oferować inne ceny za podobne trasy, a uzyskanie oficjalnej informacji o kosztach nie zawsze jest łatwe. Zdarza się również, że ceny są negocjowane na miejscu, np. w zależności od pogody czy liczby chętnych.
Wysokie stawki kontrastują z niedawnymi zmianami w komunikacji miejskiej, gdzie skrócono czas ważności niektórych biletów bez obniżenia ceny. Dla wielu mieszkańców to kolejny przykład rosnących kosztów życia w mieście. Dorożki pozostają symbolem Krakowa, ale coraz bardziej luksusowym i niedostępnym dla przeciętnego mieszkańca.


