W Krakowie wystartował kolejny jarmark wielkanocny, który jak co roku przyciąga tłumy odwiedzających. Na Rynku Głównym pojawiło się niemal sto stoisk z jedzeniem, rękodziełem i świątecznymi ozdobami. Jednak głównym tematem rozmów wśród turystów nie są rękodzieła, lecz wysokie ceny potraw.
Za jedzenie na jarmarku trzeba zapłacić naprawdę dużo. Na przykład, porcja żurku kosztuje około 35 zł, podobnie jak klasyczna zapiekanka. Jeszcze więcej zapłacimy za dania mięsne – kawałek kiełbasy kosztuje 45 zł, a kiełbasa w bułce aż 50 zł.
Jednakże prawdziwe zdziwienie budzą ceny takich potraw jak duży szaszłyk wieprzowy, na który trzeba wydać aż 85 zł. Z kolei jeden ogórek kiszony to koszt 5 zł. Nawet frytki, w porcji 200 gramów, kosztują aż 20 zł, co dla wielu odwiedzających jest sporym zaskoczeniem.
Choć posiadacze krakowskiej karty miejskiej mogą liczyć na rabaty, dla większości turystów ceny pozostają bardzo wysokie. Mimo to jarmark cieszy się zainteresowaniem, a odwiedzający chętnie spacerują między stoiskami.


